3 10 2025

WIELKA WARSZAWSKA 2025 - po gonitwie


Dobra pogoda i szereg dodatkowych atrakcji, a przede wszystkim sportowe emocje związane z rywalizacją najlepszych koni

Kategoria: W kraju
Napisał: folbluty

Dobra pogoda i szereg dodatkowych atrakcji, a przede wszystkim sportowe emocje związane z rywalizacją najlepszych koni i oczywiście wyjątkowa magia Wielkiej Warszawskiej, okraszone szeroką promocją Wielkiej Jesiennej Gali, przyciągnęły na służewiecki tor aż 18.000 gości (!). Obroty w zakładach wzajemnych przekroczyły, jak podaje TRAF, milion złotych (!). Mimo kłopotów z platformą internetową, pokazuje to, jak duży potencjał drzemie w tej (skądinąd podstawowej) kwestii, dotyczącej źródeł finansowania krajowych wyścigów konnych. Stałych bywalców (i nie tylko ich) z pewnością ucieszył fakt, że organizator udostępnił publiczności wnętrze trybuny środkowej. Po raz pierwszy w historii najważniejsza gonitwa porównawcza sezonu wyścigowego w Polsce była transmitowana do punktów francuskiego operatora (Pari Mutuel Urbain), wzbudzając u graczy spore zainteresowanie.

Rozegrana po raz 80. na przepięknym służewieckim torze Wielka Warszawska zgromadziła w start-maszynie 11 koni, po tym, jak dyżurny lekarz weterynarii zawnioskował do Komisji Technicznej o dodatkowe wycofanie klaczy Gloria Gentis, która upadła wraz z amazonką, wychodząc z padoku.

Po starcie, który nieco gorzej przyjęły Montenegrin, Lady Monia, Kosakenzipfel i Smoke Plume, reszta stawki galopowała dość równym wachlarzem, z Chestnut Rocket nieznacznie na czele. Po minięciu celownika po raz pierwszy, zaczęła krystalizować się kolejność. Przy barierze prowadził mocno poprawiający Montenegrin, za nim środkiem Bold i Chestnut Rocket, bliżej wewnętrznej Bremen, na zewnątrz Umberto, a najszerzej - usilnie starający się dołączyć do czoła Kosakenzipfel. Za nimi w środku Gelenda, dalej obok siebie Lady Monia, Jolly Jumper i Lennon, wreszcie Smoke Plume. Na pierwszym zakręcie Kosakenzipfel obejmuje prowadzenie, drugi jest Montenegrin. Dalej tercet Bold – Chestnut Rocket – Umberto przed prowadzonym blisko bariery Bremenem. Reszta bez zmian, Smoke Plume z niewielką startą na końcu stawki. Po mocnym otwarciu (7.9 – 30.1), na zakręcie i przeciwległej prostej konie zwolniły (31.7 – 32.6). Wykrystalizowała się kolejność: Kosakenzipfel, Umberto, Montenegrin, Bold, Chestnut Rocket, Bremen, Gelenda, Lennon, Jolly Jumper, Lady Monia i Smoke Plume, który dołączył do grupy. Zakręt (30.6) stanowił preludium przed decydującą rozgrywką. Z trudem w czołówce utrzymywał się mocno jechany Umberto, lekko poprawiał Jolly Jumper, dołączając do Bremena. Przed wyjściem na prostą intensywnie pracował w siodle dżokej Kosakenzipfel’a. Na prostą wyprowadził przy barierze Montenegrin, obok którego znalazł miejsce Bremen. Odpadał Umberto, za którym był tylko Lennon. Na 500m przed celownikiem słabnie Kosakenzipfel, prowadzi już Bremen przed Montenegrinem i Gelendą. Za nimi Lady Monia i Smoke Plume. Szerzej rozpędzają się Bold z Chestnut Rocket, za nimi Jolly Jumper. Na 400m Bremen zyskuje wyraźną przewagę, a za nim trwa walka, z której po chwili odpadają Montenegrin i Gelenda. Na 300m Bremen powiększa nieco przewagę, a (licząc od wewnętrznej) Lady Monia, Smoke Plume, Bold i Chestnut Rocket walczą o jak najlepszy rezultat. Na 200m dołącza do nich finiszujący szerzej środkiem Jolly Jumper, który po 100 metrach jest zdecydowanie drugi, starając się zaatakować Bremena. Ten jednak kontroluje sytuację i pierwszy mija celownik. Trzeci kończy Bold przed Chestnut Rocket, Lady Monią i Smoke Plume oraz resztą rozsypanej stawki (Gelenda, Montenegrin, Kosakenzipfel, Umberto, Lennon). Finiszowy odcinek zwycięzca pokonał w 30.4”, co dało łączny czas 2’43.3” po torze lekko elastycznym (w skali 3.2). Styl wygranej – łatwo, odległości: 1 ¾ - 1 ½ - ½ - krótki łeb – ½ - 4 ½ -3 ½ - 6 – 12 – 5 długości.

Trenowanego przez Krzysztofa Ziemiańskiego dla stajni Millennium Stud Sp. z o.o. 4-letniego Bremena wzorowo przeprowadził dżokej Kieran Shoemark. Jeździec w wywiadzie dla Racingpost.com stwierdził, że służewiecka bieżnia, podobnie jak cały mityng, zrobiła na nim imponujące wrażenie, którego… się nie spodziewał. Ciekawe, że bieżnia przypomina mu paryski tor… Saint-Cloud. Dodał też, że chociaż infrastruktura dla jeźdźców (szatnia) nie jest nowoczesna, to sauna na miejscu okazała się naprawdę przydatna.

Dotkliwa przegrana zaliczanego do faworytów (w PMU lider notowań, w Warszawie trzecia gra – za Bremenem i Boldem) wałacha Kosakenzipfel – spowodowana, jak się okazało, krwotokiem płucnym – w żaden sposób nie wpłynęła negatywnie na opinie jego właściciela. Christian Sundermann na swoim profilu FB opublikował bogatą w zdjęcia relację z Wielkiej Jesiennej Gali, w której aż roi się od komplementów i… oczywiście nie zapomniał pogratulować zwycięzcy.

Co nie udało się przed rokiem – na starcie The Clash pozbył się z siodła amazonki i galopując samotnie spowodował karambol, którego ofiarą padł m.in. Bremen – udało się teraz. Syn ogiera Galileo od klaczy Sea Siren po Fastnet Rock wiosną plasował się 5. i 3. we włoskich wyścigach Pattern w Mediolanie i Rzymie, po czym musiał uznać wyższość Jolly Jumpera w Nagrodzie Prezesa Totalizatora Sportowego. Latem bardzo łatwo sięgnął po szarfę Kozienic, by dość niespodziewanie przegrać (krótko) Westminster Freundschaftspreis do wałachów The Clash i Lennon. Krajowy sezon zakończył „z przytupem” i wydaje się bardzo poważnym kandydatem do tytułu „Koń Roku 2025”. Z bardzo dobrej strony pokazał się 6-letni Jolly Jumper, podobnie jak najlepsze trzyletnie ogiery (Bold i Chestnut Rocket), które jednak dość wyraźnie ustąpiły pola „starej gwardii”. W rywalizacji o podział, wynoszącej wraz z nagrodami dodatkowymi ponad 560.000 złotych puli nagród, liczyły się jeszcze czterolatki – klacz Lady Monia i ogier Smoke Plume.

Wyścigowy program Wielkiej Jesiennej Gali nie ogranicza się jedynie do najpoważniejszej dystansowej próby sprawdzającej i porównującej siłę roczników. Milerską Nagrodę Mosznej (kat. A, konie 3-letnie i starsze), ku radości kibiców folblutów krajowej hodowli, pewnie wygrała wychowanka SK Krasne - trzyletnia FORMUŁA (Va Bank – Fortune Teller po Soldier of Fortune) dosiadana przez Bolota Kalysbeka Uulu, a trenowana przez Małgorzatę Łojek. Główny wyścig sezonu dla 2-letnich ogierów i klaczy – Nagrodę Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi (kat. A, 1400m) dość niespodziewanie rozstrzygnęła na swoją korzyść przygotowywana we Francji przez Alicję Karkosę (dla braci Andrzeja i Ryszarda Zielińskich) klacz ANANKE (FR)(Zelzal – Hadeel po Siyouni) hodowli Haras de Treli. Dosiadana przez dżokeja Benjamina Marie klaczka kapitalnie przyspieszyła na prostej. Nagroda Cardei (kat. B, 1200m), przygotowująca dwuletnie klacze do głównego starcia o szarfę Efforty, padła łatwym łupem faworyzowanej ONLY LUCK (IRE) (Lucky Vega – Love Street po Kitten’s Joy). Jej sukces (pod zdecydowanie najlepszym z jeźdźców z krajową licencją – Shanzarem Abaevem – zdecydowanym liderem tegorocznego czempionatu i głównym pretendentem do tytułu „Dżokej Roku) okazał się niejako zapowiedzią triumfu właścicielsko-trenerskiego teamu w Wielkiej Warszawskiej. Z kolei wynik bardzo wysoko dotowanego i licznie obsadzonego UAE President Cup Central European Arabian Derby dla 4-letnich koni arabskich Grupa 3 PA (2000m) nie był zaskoczeniem, dostarczając przy tym sporej dawki zdrowej adrenaliny.

Szczegółowe rezultaty na stronach www.torsluzewiec.pl oraz www.pkwk.org

Jubileuszowa, bo 80. na służewieckim torze Wielka Warszawska, rozegrana o puchar Prezydenta miasta stołecznego Warszawy, przechodzi do historii. I zapisuje się w niej ze wszech miar pozytywnie. Tegoroczna Wielka Jesienna Gala była świetną wizytówką wyścigów konnych i unikatowego obiektu - miejsca sportowej i służącej hodowli koni rywalizacji, ale też miejsca spotkań, wypoczynku, czy rozrywki.

Wszystkie zdjęcia: FB Tor Służewiec