Dobra pogoda, świetna frekwencja publiczności i zaskakujące rozstrzygnięcia na bieżni złożyły się na bardzo udane otwarcie stołecznego sezonu wyścigów konnych.
Septyma (SPT)(stawka podstawowa - 1 PLN), kwinta (KWN)(2 PLN) i czwórka (CZW)(1 PLN) nie zostały trafione, a najwyższe wypłaty wyniosły: zwyczajny ZWC (5 PLN) 99,20 PLN (gonitwa 3), porządek PDK (3 PLN) 313,10 PLN (gonitwa 3), trójka TRJ (3 PLN) 7123, 60 PLN (gonitwa 1) i tripla TPL (3 PLN) 2588, 60 PLN (gonitwy 5-7). To informacja dla sympatyków zakładów wzajemnych!
A poniżej nasze subiektywne spostrzeżenia dotyczące rozegranych gonitw.
Dzień 1 (pogodnie, 19 °C, tor mocno elastyczny, w skali 4,1)
Gonitwa 1
Wyścig rozegrały konie z niskimi wagami. Zwycięski Tequila Shot okazał się faworytem publiczności (brawo!) i potwierdził (widoczne tydzień wcześniej na Partynicach) dobre przygotowanie do wiosennego sezonu koni trenera Borkowskiego. Francuskie przetarcie (2 kwietnia, Chantilly) pomogło Make Baraket, a Domindar pokazał się z dobrej strony, finiszując tym razem do koni. Dynamo Blues sfaulował w dystansie Glorię Gentis i został zdyskwalifikowany z 4 miejsca. Amazonce, która spadła z klaczy, nic się nie stało, a jeździec ogiera (do tytułu dżokeja potrzebuje aktualnie już tylko 4 zwycięstw) będzie… pauzował do końca lipca. Bezbarwnie przeszły klacze Gelenda i Bella Antonella.
Gonitwa 2
O wygraną walczyły Wildchance i Buckeye Bullet przygotowywane przez trenerki młodego pokolenia – Wiktorię Żaczek i Claudię Pawlak. Słabiej zebrał się po starcie Quick As Thunder. Nie liczyły się zupełnie Iliada, Anne of Ireland i California Start, ale dopiero kolejne występy debiutujących tu trzylatków pozwolą je ocenić.
Gonitwa 3
Już w padoku zwracał uwagę Stefanos i… trafność tej obserwacji potwierdził w wyścigu, dyktując warunki od startu i dzielnie broniąc się na prostej. Postępy przez zimę zrobił też Asar – oba ogiery wykorzystały ulgę wagi za start grupę wyżej. Dobrze spisał się Harry Blue. Właściwie przygotowana, zdecydowanie elastyczna bieżnia (bariera maksymalnie wewnątrz toru) to „coś, co tygrysy – szczególnie te czystej krwi arabskiej – lubią najbardziej”.
Gonitwa 4
Źle ruszyła Cloud Street, z Szamanki „zeszło siodło” (trener został ukarany), a gonitwę rozegrali faworyci – dobrze prezentujący się w padoku Oasis King (wygrał grupę niżej) oraz Chet’s Fancy. Dla Marvelous Stam, zgodnie zresztą z przewidywaniami, dystans okazał się nieco zbyt długi.
Gonitwa 5
Dotkliwa przegrana zdecydowanego faworyta og. Wind Charger i łatwy sukces og. Tyndareos (druga wygrana w dniu duetu tr Wyrzyk – dż. Mura!), który mocno poprawił przez zimę, a także niezły finisz og. Milson (tr Borkowski) oraz bezbarwny występ kl. Miss Lucky, to chyba najkrótsze podsumowanie rozgrywki.
Gonitwa 6
Tradycyjnie już źle ruszył Royal Belvedere, a „ostra” Kasjopea (najniższa waga w polu) uciekała rywalom od startu. Na prostej równych sobie nie miała Bint New Bay, a dosiadana przez amazonkę Rue Gracieuse (tr Zahariev) wykorzystała zalety handikapu i kończyła trzecia. Faworyzowany Don Luigi spokojnie zaczął sezon.
Gonitwa 7
Emocjonującą walkę stoczyły Cotai Spirit (zachowała miano niepokonanej) i przedstawicielka widocznej tej wiosny stajni tr. Zaharieva Light Of Treville (córka kryjącego w SK Krasne og. De Treville) – mimo, że niosła 55,9kg, a nie 54,5kg (kara dla jeźdźca za nadwagę). Jedyny ogier w stawce Don Star (po Sinop) kończył czwarty za Stella Dal Cielo, której wynik trzeba ocenić pozytywnie.
Gonitwa 8
Absolutny faworyt – Azaar nie bez trudu wywiązał się z tej roli i trzecia (!) wygrana dż. Abaeva w dniu stała się faktem. Dzielnie walczyła z nim Mghetha, zaskakująco dobrze poradziła sobie HM Al Fayza, a słabiej konie tr Fraisl – Lord de Bozouls (63,1kg zamiast 62kg – kara dla jeźdźca) i debiutująca w Warszawie Mila de Lagarde.
Szczegółowe wyniki na stronie www.pkwk.org w zakładce wyścigi / sprawozdania wyścigowe
Drugi dzień wyścigowy w Warszawie już w niedzielę, 26 kwietnia – bomba w górę o godzinie 14.30. W programie 9 gonitw płaskich, w tym Nagrody Strzegomia, Dżamajki i Cometa. Naszą ocenę szans uczestników przedstawimy w sobotę – oby poszło nam lepiej niż podczas inauguracji.
Na zdjęciu akwarela autorstwa Michała Siemińskiego.