18 06 2026

SPOSTRZEŻENIA Z 13 I 14 CZERWCA


Gonitwa uczniowska i Memoriał Jerzego Jednaszewskiego były głównymi wydarzeniami minionej dwudniówki.

Kategoria: W kraju
Napisał: folbluty

W sobotę padła rekordowa wypłata w czwórce, a w niedzielę w septymie.

Informacja dla sympatyków zakładów wzajemnych dotycząca najwyższych wypłat w sezonie 2026:

- zwyczajny ZWC (stawka podstawowa 5 PLN)        - 181,60 PLN      (Warszawa, dzień 4, gonitwa 7),

- dwójka DWJ (3 PLN)                                                  - 428,30 PLN      (Warszawa, dzień 4, gonitwa 2),

- porządek PDK (3 PLN)                                               - 484,40 PLN      (Warszawa, dzień 4, gonitwa 7),

- trójka TRJ (3 PLN)                                                     - 7123,60 PLN    (Warszawa, dzień 1, gonitwa 1),

- czwórka (CZW)(1 PLN)                                               - 2675,10 PLN    (Warszawa, dzień 12, gonitwa 5),

- tripla TPL (3 PLN)                                                      - 3943,80 PLN    (Warszawa, dzień 7, gonitwy 5-7),

- kwinta (KWN)(2 PLN)                                                 - 19676,40 PLN (Warszawa, dzień 2, gonitwy 3-7),

- septyma (SPT)(1 PLN)                                             - 38147,40 PLN    (Warszawa, dzień 13, gonitwy 1-7).

Poniżej nasze spostrzeżenia dotyczące poszczególnych wyścigów.

Sobota 13 czerwca, pogodnie 21 °C, tor mocno elastyczny, w skali 4,1

Gonitwa 1

Night Raven została źle osiodłana (siodło zeszło do przodu) i od wejścia w zakręt dosiadająca klaczy amazonka jechała bez strzemion. Mimo to odniosła zwycięstwo nad Quick As Thunder, który tym razem nie miał już problemów z prawidłowym przyjęciem startu. Ze start-maszyną „przeprosiła się” też Iliada – klacz przy załadunku korzysta ze specjalnej derki. Na plus Dubai Rym, a słabiej niż oczekiwano Don Clavius.

Gonitwa 2

Najwyraźniej Mavr lepiej czuje się, finiszując z daleka od rywali – na prostej ogier wyłamywał w pole, ale pokonał trudną do jazdy, idącą pod nadwagą (gr. niżej) Cloud Street. Pozytywnie zaskoczyła Noire Desire.

Gonitwa 3

Uczniowie się uczą, więc biorąc pod uwagę tę „oczywistą oczywistość” taktyka stajni Neverland dziwi mniej. Neve nie poprowadziła wystarczająco mocno dla Invencji i faworytka nieznacznie uległa og.Kaper, który najwyraźniej lubi zdecydowanie elastyczną bieżnię. Tym razem młodzi adepci trudnej sztuki jeździeckiej dosiadali całkiem niezłych koni.

Gonitwa 4

Z dużym trudem Tomiris (niosła kilogram więcej) wywiązała się z roli faworytki, w czym zasługa… dżokeja. Dobry występ klaczy Oakley Martini i Delina, a nadspodziewanie słaby US Carmen. Dream Big odmówił wejścia do maszyny i został zwolniony z dyspozycji startera. Być może dał o sobie znać wyścig o Nagrodę Rulera.

Gonitwa 5

Zalotnica potwierdziła oceny z debiutanckiej gonitwy na Partynicach, chociaż musiała bronić się przed atakiem koleżanki stajennej - debiutującej Addendy. Trzeci Pakistan i czwarty Thunderpol wykorzystały atut torowego „przetarcia”.

Gonitwa 6

Łatwe i zasłużone zwycięstwo og. Golden Guy. Dobra postawa klaczy Bella Nina i bardzo dobry finisz Golden Blaze (niosła 56kg). Po dobrym występie tydzień okazał się zbyt krótkim czasem na regenerację dla Blue Cashmere.

Gonitwa 7

Druga w sezonie wygrana wałacha (kastracja najwyraźniej pomogła) Senlis nie była zaskoczeniem, ale styl w jakim to zrobił już tak. S.Urmatbek Uulu awansował w szeregi praktykantów dżokejskich (25xI). Gelenda potwierdziła formę, ale waga (62,5kg) zrobiła swoje. Kolejny udany start duetu Rue Boutebrie i M.Przybek – brawo! Ranevskaya blisko czwarta, a Umberto (pod najwyższą wagą) piąty, ale nie włączył się do walki o drugie miejsce.

Gonitwa 8

Dodatkowo wycofana została Kind of Magic. Brak wiosennego przetarcia i dodatkowe 2kg (gr. niżej) zdecydowały, że Mila de Lagarde uporała się z obiecującym og.Lenox. Reszta stanowiła tło dla tej dwójki.

Gonitwa 9

Bez problemu pierwszy minął celownik faworyzowany Guerrero Andaluz. Poprawiła Avenue Beaucourt. Widoczna Seric. Clara Vis zwolniona z dyspozycji startera (odmówiła wejścia do start-maszyny).

Niedziela 14 czerwca, pochmurno z przejaśnieniami, przelotne deszcze, 16 °C, tor mocno elastyczny, w skali 4,2

Gonitwa 1

Santo Cosmo maksymalnie wykorzystał bardzo niską wagę i pewnie pokonał wał. Notorious.

Gonitwa 2

Silver Gromalia wygrał swobodnie, a drugie miejsce niespodziewanie obroniła prowadząca w dystansie Viena Gromalia. Mordor – dość oporny.

Gonitwa 3

Watching potwierdziła dobrą dyspozycję stajni, pokonując faworyzowanego Dynamo Blues i progresującą Holy Night. Nieźle na miękkiej bieżni, której nie lubi, wypadł Mr Nunek, słabiej niż oczekiwano Chet’s Fancy.

Gonitwa 4

25. zwycięstwo w karierze jeździeckiej odniosła A. Gil – specjalistka od handikapowych niespodzianek. Tym razem na otwierającej sezon 2026 klaczy Cenara wykorzystała niską wagę i słabość rywali.

Gonitwa 5

Memoriał Jerzego Jednaszewskiego trafił do służewieckiego kalendarza w 2010 roku, z inicjatywy Jego syna Artura. Rozgrywany zwykle na początku czerwca jest gonitwą dla 3-letnich koni pierwszej grupy na dystansie 2200 metrów, wykorzystywaną przez właścicieli i trenerów, jako ważny element przygotowań do walki o błękitną wstęgę. Z 13 koni, które po sukcesie biegały następnie w Derby: jeden (7%) zwyciężył, cztery (31%) zajmowały niżej płatne (4-5) lokaty, a osiem (62%) pozostało bez miejsca. Rekordzistą gonitwy (2’16.5”) jest MUSHRAE (IRE) (po Kalanisi). Trzykrotnie konkurencję bił tu dżokej Szczepan Mazur (2013 i 2018-19), a premierową oraz trzy inne z 17. dotychczasowych odsłon rozstrzygali na swoją korzyść podopieczni trenera Krzysztofa Ziemiańskiego – wnuka Stanisława, w którego stajni Jerzy Jednaszewski odniósł swoje pierwsze w karierze jeździeckiej zwycięstwo. W tym sezonie bez niespodzianek - Time For The Star, jako jedyny w 5-konnym polu, zademonstrował pełną gotowość do startu w Derby.

Gonitwa 6

Trudny do prowadzenia Majeste de Bozouls wygrał od og.Moshakes Al Shahania (tydzień wcześniej prezentował się wyraźnie gorzej) i dobrze znanego og.Magor HB, który dysponuje „krótkim rzutem” i nie lubi dawać z siebie wszystkiego. Okulary pomogły chyba klaczy El Dugat Jamila. Kintaro zupełnie niewidoczny – może woli Partynice?

Gonitwa 7

Potwierdził progres Karate Cat. Mógł się podobać spóźniony finisz kl. Black Again. Nieźle Medeira.

Gonitwa 8

Wyścig ruszył po burzy z gradem. Dyktujący warunki od startu Mazovia Prince z amazonką w siodle obronił się przed atakiem dość długo pauzującej Art Shadow. Pozytywna ocena dla Space Beauty. Słabiej niż oczekiwano Light Ulysses.

Na zdjęciu szkic tuszem Michała Siemińskiego.