10 07 2019

SŁUŻEWIECKIE DERBY (1)


Podróży przez historię część pierwsza (lata 1939-1960).

Kategoria: Wyścigi i hodowla
Napisał: folbluty

W jubileuszowym roku 80-lecia istnienia Toru Służewieckiego, już po raz 75-ty w Derby o Błękitną Wstęgę walczyły w minioną niedzielę najlepsze 3-letnie ogiery i klacze pełnej krwi. W oczekiwaniu na relację z tego wydarzenia proponujemy trochę wspomnień. A wszystko zaczęło się w 1939 roku …

Na zdjęciu strona z programu wyścigowego z Derby - 16 lipca 1939 roku, które wygrał ogier COLT (Bafur – Con Amore po Balthazar) hodowli Ludwika Bagniewskiego i Henryka Broszkiewicza.

Derby 1939 roku – po starcie. W tle wypełniona publicznością trybuna środkowa. Fot. „125 lat Wyścigów Konnych”.

„Po starcie na czele idzie Neron za nim Colt, a po chwili wyrzuca się z ostatniego miejsca Kres i obejmuje prowadzenie, za nim Neron, Colt, Do Końca, Rumor, Felsztyn, Skarb, Kastet i ostatni Perkun. Kres leaderuje dość mocno, oddalając się od stawki, na czele której początkowo Neron, zmieniony przez Colta, w odstępie Do Końca, dalej Neron i pozostałe w sznur rozciągnięte z ostatnimi Kastetem i Perkunem. Na zakręcie stawka dochodzi Kresa i zaczyna się grupować. Kres doprowadza do początku prostej, gdzie pierwszy mija go Colt, który odsadza się o parę długości; za nim ukazuje się Neron, blisko Do Końca, a od pola finiszuje Rumor, za którym Skarb. Neron zaczyna podchodzić do Colta i para ta przed trybunami oddala się od niewchodzącej już do rozgrywki stawki. Colt walczy aż do celownika, który mija z przewaga szyi. W odstępie 2 długości Rumor i blisko finiszujący Perkun”.

Generałowie Karol Świerczewski i komisarz wyścigów konnych Leon Bukojemski 1 września 1946 roku dekorują zwyciężczynię Derby - klacz BYSTRA II (Mah Jong – Dziwo II po Morganatic) hodowli Romana Kępskiego. Bystra II to przedstawicielka rodziny klaczy Gaff – matki tak dzielnych koni, jak ogier Forward (Derby 1925, Prezydenta RP trzykrotnie, Wielka Warszawska), klacz Dziwo II (Oaks 1928), klacz Genova (Wielka Warszawska 1932) i ogier Gaffeur (St.Leger 1936). Fot. „125 lat Wyścigów Konnych”.

„Po paru falstartach ruszyła Bystra II przed Popradem zaraz zmienionym przez Storno, Balkyris, Bimber, Splendid II, Syn Puszczy, Salerno i Silver King, który nieco stracił na starcie. Od pierwszego zakrętu obejmuje prowadzenie Balkyris. Idą w sznur rozciągnięte z małymi różnicami. Na przeciwległej prostej poprawia miejsce Silver King, cofa się trochę Poprad, a około bram (1000 metr.) odpada Storno. Przed ostatnim zakrętem robi gwałtowny rush Splendid II. Na zakręcie słabnie i zaczyna odpadać Balkyris. Prowadzenie obejmuje Bystra II, mając za sobą już na prostej Splendida II. Ten ostatni w batach zawiązuje walkę i stara się minąć Bystrą II od bariery. Bystra II dostaje również baty, od których idzie naprzód i zamyka Splendidowi II przejście przy barierze tak, że ten, nie chcąc kapitulować, musi przejść i przechodzi na zewnętrzne koło. Para ta oddzielona od reszty stawki, idzie na ostatnich metrach resztką sił i mija celownik z różnicą 2 długości na korzyść Bystrej II. Miejsce trzecie dobrym finiszem zajmuje o 4 długości z tyłu Silver King przed Popradem. Reszta stawki, z Balkyris na czele – w niewielkich odstępach”.

22 czerwca 1947 roku - dekoracja zwycięzców Derby. Dżokej Kazimierz Jagodziński z ogierem GNIEW (Pasjans – Hańba po Mah Jong) hodowli Jana Broszkiewicza. Ojciec derbisty – Pasjans (Rulera i Wielka Warszawska 1937) to dwa lata starszy brat niepobitego dwulatkiem ogiera Skarb, a ojciec matki Mah Jong zwyciężył m.in. w Deutsches Derby i Grosser Preis von Berlin w 1927 roku. Matka derbisty – Hańba jest półsiostrą dzielnego ogiera Izan (m.in. Wielka Warszawska 1946).  Fot. „125 lat Wyścigów Konnych”.

„Po opadnięciu chorągiewki kontr startera ruszyły ławą bez Sygneta. Na czoło stawki od razu wysunął się leader Salut i poprowadził przed Chorążanką, Honorem, Ganimedem, Lafite II, Gniewem, Isthmusem, Onyxem i Orientale. Na przeciwległej prostej poprawia miejsce Ganimed, Lafite II i Onyx, odpada Chorążanka i Honor. Przed wyjściem na prostą stawka nieco się przegrupowuje, a na prostej za Salutem i Lafite II ukazuje się Gniew. Z dalszych miejsc rozpoczyna finisz Onyx. Salut doprowadza do trybun, gdzie mija go energicznie idący Gniew i wygrywa łatwo o 2 długości, a na ostatnich metrach silnie wyjeżdżany Onyx odbiera Salutowi miejsce drugie o ¾ długości. Blisko Lafite II, Ganimed i pozostałe”.

Pierwszy służewiecki trójkoronowany - ogier RUCH (Avanti – Rosa Nera po Nektar) hodowli Romy Jeżewskiej zwyciężył w Derby 20 czerwca 1948 roku. Fot. „125 lat Wyścigów Konnych”. Więcej informacji o zdobywcach Potrójnej Korony wyhodowanych w Polsce na naszej stronie – tu.

„Po dwóch falstartach ruszyły ławą, a po chwili prowadzenie obejmuje Espoir, Cleverhof i za nimi Senator, Gawor, Miss Victory, Ruch, King Ping i Pika. Do przeciwległej prostej środkowa grupa pomiędzy Espoirem a Piką szufladkuje się, zmieniając pozycje, odpada Gawor, stabilizuje się na drugim miejscu Ruch, na trzecim King Ping, tuż za nimi Senator i Miss Victory z Cleverhofem. Espoir prowadzi z przewagą, środek dobrze zgrupowany, w odstępie zamykają pole Pika i Gawor. Przy wyjściu na prostą Espoir idzie na duże koło, dając drogę Miss Victory, która około połowy prostej wydostaje się na moment na czoło stawki, lecz prędko gasi ją King Ping, prowadząc dłuższą chwilę, lecz sam z kolei atakowany od bariery przez Rucha, w energicznej walce ustępuje mu o pół długości. Cofnięty Espoir, przed trybunami powtórnie finiszuje i posuwając się dość swobodnie podchodzi do przodujących, mijając w rezultacie celownik jako trzeci o szyję za King Pingiem. Blisko Miss Victory i w małych odstępach pozostałe”.

Derby 19 czerwca 1949 roku wygrał ogier SZCZECIN (Tiberius – Solettina po Soldennis) hodowli angielskiej – jeden z największych fuksów w historii gonitwy (ostatnia gra z góry - 14.070 za 300 złotych). „Przez kasy totalizatora przepłynęła rekordowa suma 44.602.500 zł. Z kwoty tej odliczyć należy 5.568.500 zł zwróconych za pozostałe na starcie Tarninę i Hajnówkę II, będące nota bene silnymi faworytkami publiczności. Sama tylko gonitwa o nagrodę Derby dała obrót 8.189.600 złotych”. A Szczecin „był najdrożej zapłaconym importem z Anglii”, który po karierze zajmował boks czołowego w Stadninach Koni Rzeczna i Moszna. Fot. J. Chomętowski „125 lat Wyścigów Konnych”.

„Po dobrym starcie poprowadził Pułtusk przed Iranem, za nimi: Szczecin, Rymanów, Triest, Brześć, Strumień i Homel. Leaderzy Pułtusk i Iran idą z małą przewagą nad resztą dobrze zgrupowanej stawki, a w dystansie Homel przekłada się przed Strumienia. Porządek ten nie zmienia się aż do dystansu 1200 m, gdzie odpada Iran, na drugie miejsce przechodzi Rymanów, poprawiają Triest i Brześć, w mocnym rushu idzie do czoła Strumień. Około bram idą zwartą ławą, wycofuje się do tyłu Brześć. Pułtusk wyprowadza jeszcze na prostą, lecz zaraz mija go Rymanów, z którym zawiązuje walkę Strumień, finiszuje Szczecin. Na początku trybun uzyskuje przewagę Szczecin i silnie wysyłany wygrywa z przewagą 1 ½ długości nad Strumieniem, który wyprzedził o 1 długość Rymanowa. Tuż Triest przed Brześciem i reszta z małymi różnicami”.

Dżokej Marian Jednaszewski (ojciec Jerzego) i trener Józef Dorosz z derbistą z 1950 roku – ogierem GOOD BYE (Vigorous – Good Luck po Felicitation) hodowli angielskiej. Wyścig o Błękitną Wstęgę odbył się 25 czerwca. Sprowadzony do Polski roczniakiem Good Bye, dwulatkiem wygrał m.in. Nagrodę Borowna (obecnie Mokotowska), a boks czołowego zajmował w Kozienicach (w latach 1952-58), dając uzdolnione tak wyścigowo, jak i sportowo potomstwo. Fot. „125 lat Wyścigów Konnych”.

„Po dobrym starcie, poprowadził Turf, za nim poszedł Łepek, Fluid, Good Bye, Lustrator, Step i Va banque. W tym porządku z małymi różnicami idą wolno do dystansu 1800m, gdzie robi rush Good Bye, około dystansu 1600m wychodzi na czoło i wzmacniając tempo, zyskuje przewagę kilku długości, za nim rozciągają się: Turf, Łepek, Step, Fluid, Lustrator i Va banque. Ten porządek nie zmienia się do zakrętu, gdzie środkowa stawka grupuje się, poprawia Step. Good Bye prowadzi swobodnie, a na prostej nie pozwala zbliżyć się do siebie finiszującemu Turfowi i do końca łatwo zachowuje przewagę 4 długości. Finiszujący Step, na ostatnich metrach zajmuje miejsce drugie o szyję przed Turfem. W odstępie Łepek i rozciągnięta reszta”.

Ogier ARRAS (Rapace – Argiliere po Mont Saint Eloi) hodowli Stanisława Janasza – zwycięzca Derby 1 lipca 1951 roku w znakomitym czasie 2’30” po torze dobrym. Boks czołowego zajmował Arras w Golejewku i Iwnie, pozostawiając cenne matki, z których  Atrakcja dała derbistę Ataraxa i zdobywcę St.Leger w Wiedniu – Araksa, a Sulima – Synogarlicę (Soliny), matkę Smużki (Wiosenna, Oaks, Pragi). Fot. „125 lat Wyścigów Konnych”.

„Start dobry. Początkowo idą w jednym szeregu: Arras, Orkan II, Gavroche i wyrzucający się polem Big Indian, a ruszył z opóźnieniem Limit. Po wyjściu z prostej wydostaje się na czoło i ucieka – Big Indian, na czele pozostałej stawki idzie Arras, tuż za nim Orkan II, Gavroche, Ben Buttall, Bugatti, Limit i Bravado blisko siebie, szufladkując bez świateł. Na przeciwległej prostej obok Ben Buttalla ukazuje się Bugatti, cofa się Orkan II, szufladkują Limit z Bravado. Tak dochodzą do dystansu 1200 metr., gdzie kończy się leader Big Indian, przoduje Arras, za nim wyrzuca się Bugatti, idzie do przodu Bravado, reszta – blisko siebie. Arras prowadzi swobodnie i tak wychodzi na prostą, gdzie próbuje go zaatakować finiszem Bugatti, finiszuje polem Bravado, odpada Gavroche, finiszuje z dużego koła Ben Buttall. Przed trybunami wysyłany – Arras do końca zachowuje przewagę 2 ½ długości przed Bugattim, który na ostatnich metrach broni się przed Bravado, utrzymując drugie miejsce o ¾ długości. Tuż Ben Buttall”.

Finisz Derby 1952 roku. 6 lipca przy słonecznej pogodzie i pełnych trybunach, na suchym torze zwycięża przedstawiciel rodziny klaczy Gaff - ogier WIZJER (Sonnenorden – Via Doria po Viaduct) hodowli Stadniny Koni Kozienice pod dżokejem Marianem Krysiakiem. Drugie miejsce zajmuje Cypr (przy barierze) pod dżokejem Grzegorzem Klamarem, trzecie reprezentant Czechosłowacji Detvan, a czwarte siwy Caruso (w siodle dż. Władysław Biesiadziński). Z trójki gości zza południowej granicy najmocniejszy mógł wydawać się tamtejszy derbista Hajek, ale minął celownik dopiero szósty w 10-konnej stawce, ulegając obu „kolegom z drużyny”. Fot. „125 lat Wyścigów Konnych”.

„Start doskonały. Poprowadził, odsadziwszy się o parę długości od stawki, Orszak, za nim Caruso, tuż Silak, Czorfan, Cypr, Detvan, Wizjer, Czarnogóra, Hajek i Czambuł. Idą dobrze zgrupowane bez świateł. Na pierwszym zakręcie Silak zmienia Caruso, a Hajek wycofuje się na koniec. Na przeciwległej prostej wyrzuca się na  drugie miejsce Czorfan, cofa się nieco Silak, a stopniowo poprawia, wchodząc w stawkę – Hajek. Stawka idzie sznurem, blisko siebie, szufladkuje nieco Wizjer z Czarnogórą. Około bram stawka ścieśnia się jeszcze bardziej za Orszakiem, przebywając zakręt zwartą grupą, tam szufladkują i tak wychodzą na prostą, gdzie Caruso wychodzi na większe koło. Odpadają Orszak i Czorfan, a przy barierze wydostaje się Cypr i obejmuje prowadzenie na prostej, za nim zwarta ława, z której po chwili w połowie prostej wydostaje się finiszujący środkiem Wizjer i przed trybunami łapie Cypra, zawiązując z nim walkę. Z pozostałej grupy finiszuje chwilę później Detvan. Wizjer w walce z Cyprem uzyskuje na celowniku przewagę ½ długości, a o 2 długości za nimi miejsce trzecie zajmuje Detvan, przed Caruso na czele bliskiej reszty stawki”.

Pierwsze służewieckie Derby dla Stadniny Koni Golejewko zdobył 5 lipca 1953 roku kasztanowaty ogier DORPAT (Ettore Tito – Acquasparta po Sans Crainte) – później kapitalny reproduktor. Fot. „125 lat Wyścigów Konnych”.

„Po dobrym starcie prowadzenie obejmuje Donna Nera, za nią po chwili kładą się w dystans w kolejności: Daktyl, Ostatni, Durban, wyrzucający się z dalszych miejsc Sudan, Drogodar, Don Juan II, Donard, Dotti i Dorpat. Donna Nera uzyskuje nieco większą przewagę, pozostałe podążają sznurem, z małymi różnicami. Porządek ten nie zmienia się aż do wyjścia na prostą, gdzie stawka grupuje się za Donną Nerą, która dociąga do początku trybun, gdzie finiszuje Sudan, a za nim z dalszych miejsc – Dorpat. Chwilę przoduje Sudan, lecz zaraz łapie go i mija Dorpat, bronią się przed Durbanem Donna Nera i Daktyl. Wysyłany Dorpat odchodzi od Sudana i wygrywa z przewagą 4 długości, a o 3 długości za Sudanem zajmuje miejsce trzecie Durban, przed bliską (łeb – przyp. red.) Donną Nerą. Pozostałe rozsypane z Daktylem i finiszującym Dotti na czele”.

Zwycięzca Derby 1954 roku ogier DE CORTE (San II – Dossa Dossi po Spike Island) hodowli Stadniny Koni Golejewko. Świetny koń wyścigowy, bardzo dobry reproduktor i cenny ojciec matek triumfował 4 lipca. W stadzie De Corte z powodzeniem przedłużył ród zapoczątkowany przez bezcennego dla polskiej hodowli Villarsa - poprzez ogiery Łeb w łeb i San II. Fot. „125 lat Wyścigów Konnych”.

„Niespokojnie zachowywał się na starcie Lubicz, ruszając następnie w dystans z tyłu, a pozostałe przyjęły start bardzo dobrze z Nerem i Hadrianem na czele, lecz zaraz wyrzucił się na front Ormuzd, za nim Ner, Hadrian, Kirys, De Corte, Paradoks i Lubicz. W tym porządku wychodzą z prostej blisko siebie, rozciągając się następnie sznurem w umiarkowanych odstępach. W połowie przeciwległej prostej Hadrian zmienił Nera, pozostałe bez mian. Dopiero od bram stawka zaczyna się grupować za Ormuzdem, który wyprowadza jeszcze na prostą. Tutaj dostaje drogę Kirys, finiszuje De Corte, tuż za nim Paradoks, odpadają Ormuzd i Hadrian. W połowie prostej De Corte chwilę walczy z Paradoksem i Kirysem, lecz już przed trybunami uzyskuje przewagę. Powtórnie finiszuje Kirys, rzuca Paradoksa i podchodzi do De Corte, lecz ten wysyłany, mija celownik pierwszy z przewagą ½ długości. W odstępie 4 długości Paradoks, za którym Ner i finiszujący Lubicz, przed Hadrianem i Ormuzdem”.

W ślady matki, która wygrała Derby w 1945 roku w Lublinie poszedł ogier SOMBRERO (Łeb w łeb – Somosierra II po Sunderland) hodowli Stadniny Koni Widzów. Zdobył Błękitną Wstęgę na Służewcu w pochmurną, burzową niedzielę z ulewnymi deszczami - 10 lipca 1955 roku. Fot. „125 lat Wyścigów”.

„Start dobry. Poszły na froncie Epifora ze Skarbczykiem, a z ostatniego miejsca na starcie prędko doszedł do nich Uruguay i już po wyjściu z prostej przodował przed Skarbczykiem, Epiforą, Pińskiem, Gryfem, Sombrero, Jugurtem, Hirohito, Tarnawą i Ondiną. Uruguay uzyskuje małą przewagę, pozostałe sznurem, blisko siebie, miejscami bez świateł. Na przeciwległej prostej około dyst. 1400 metr., kończy się i wycofuje Uruguay, przoduje Skarbczyk pilnowany przez Epiforę, podchodzi do nich Sombrero, za nim pociąga się Jugurt. Około bram kończy się Epifora, podchodzi bliżej czołówki Tarnawa. Stawka zgrupowana. Na zakręcie przoduje Skarbczyk, mając za sobą Sombrero, w mocnym rushu ukazuje się za nimi Hirohito, tuż Jugurt, Tarnawa i Pińsk. Z zakrętu wychodzą wachlarzem za Skarbczykiem, do którego finiszuje polem Sombrero. Słabnie Jugurt, finiszuje Tarnawa. Skarbczyk broni się, lecz silnie wysyłany Sombrero wyprzedza go przed trybunami i wygrywa z przewagą 2 długości. W odstępie 6 długości za nimi Tarnawa, przed bliskim Hirohito, za którym Pińsk na czele pozostałych”.

Dżokej Walenty Stasiak, ogier LARYKS (Łeb w łeb – Liryka ex La Selve po Kings of Trumps II) hodowli Stadniny Koni Widzów, trener Konstanty Chatizow i hodowca Leonid Ter-Assaturow – bohaterowie rozgrywki Derby w słoneczną niedzielę na lekkim torze - 8 lipca 1956 roku. Fot. „125 lat Wyścigów Konnych”.

„Od startu poprowadził Solan, za nim poszły dobrze zgrupowane Bordo, Czorbin, Herbarz, Narbona, Baildon, Narraganset, Eufrat, Laryks i Bohater, który ruszył za stawką. Na pierwszym zakręcie w mocnym rushu idzie do przodu Bohater i już przy wyjściu na przeciwległą prostą lokuje się na drugiej pozycji za Solanem, stopniowo wycofuje się do tyłu Bordo, idzie na trzeciej pozycji Herbarz, za nim Narbona szufladkująca z Czorbinem, Baildon i pozostałe bez zmian. Idą sznurem aż do zakrętu, gdzie stawka grupuje się za Solanem, wychodząc na prostą szeroką ławą z Laryksem i Narragansetem na dużym kole. Tutaj Solana atakuje Herbarz, mijając Bohatera, finiszuje polem Laryks i Narraganset. Przed trybunami Herbarz wyprzedza broniącego się Solana, lecz z kolei zaatakowany przez Laryksa, na ostatnich metrach ulega mu o ½ długości. O 2 długości za nimi, Solan obronił trzecie miejsce o szyję przed Narragansetem. Blisko zgrupowana reszta stawki z Czorbinem i Bohaterem na czele”.

Przed startem (oczywiście jeszcze spod lin) Derby 1957 roku. Fot. „125 lat Wyścigów Konnych”.

Na celowniku Derby 1957 roku. Trenowany przez Michała Molendę (ojca Stanisława) ogier PEARY (Sickingen – Polar Ice po Villars) hodowli Stadniny Koni Iwno z kandydatem dżokejskim Jerzym Jednaszewskim w siodle, w walce o łeb, pokonuje 7 lipca klacz Solnica (dżokej Grzegorz Klamar), w czasie 2’30” po torze twardym. Fot. „125 lat Wyścigów Konnych”.

„Start bardzo dobry. Chwilę idą zwartą ławą, lecz już po chwili w mocnym rushu wychodzi na front Majssen, za nim poszedł Viareggio, Bryan lokuje się na trzeciej pozycji przed rozciągającymi się sznurem, lecz blisko siebie Czaplinem, Solnicą, Peary i Czorgisem. Majssen z bliskim Viareggio uzyskują przewagę paru długości, za nimi czwórka prawie bez świateł, a w małym odstępie podąża z tyłu Czorgis. Porządek ten nie zmienia się do dyst. 1600 m, gdzie Solnica mija Czaplina i tak idą dalej do zakrętu. Tutaj stawka grupuje się, podchodząc do leaderów, a przy wyjściu z zakrętu Majssena mija Viareggio i wyprowadza na prostą, mając tuż za sobą Solnicę, która zaraz go atakuje, mija i prowadzi dalej, finiszuje Peary. Odpada Majssen. Przed trybunami Peary łapie Solnicę, zawiązuje z nią walkę i para ta odsuwa się od pozostałych z Viareggio i Bryanem na czele. Peary uzyskuje przewagę nad Solnicą, ta broni się energicznie, jednak w rezultacie przegrywa różnicą łba. W odstępie 5 długości Viareggio, tuż Bryan i pozostałe rozsypane”.

Kandydat dżokejski Arkadiusz Goździk i ogier CEDRIC (Aquino – Cedra po Bozzetto) hodowli Stadniny Koni Kozienice – zwycięski duet w Derby - 6 lipca 1958 roku. Fot. „Bomba w górę”.

„Jeden falstart. Ruszyły dobrze, szeroką ławą, z Bovie na czele, którego prędko mija i prowadzi Ariol, za nimi Cedric, Issos, Branża z Jasmundem, Grys, Nutria, Czaplar, Olita i Świt. Stawka rozciąga się sznurem. Na początku przeciwległej prostej cofa się Bovie, za Ariolem podąża Cedric i para ta ma kilka długości przewagi nad podążającym za nimi Issosem, za którym ukazuje się Grys, przed Jasmundem, Branżą i dobrze zgrupowaną resztą stawki. Issos skraca dystans do czołówki. Około bram kończy się Ariol, zastępuje go Cedric, za nim Issos, wychodzi na trzecią pozycję Grys, za nim ukazuje się Nutria, za którą stawka grupuje się. Tak wychodzą z zakrętu za Cedriciem i Issosem, który finiszuje przy barierze, za nimi w odstępie cała grupa w walce. Przed trybunami Issos atakuje Cedrica, chcąc przejść przy barierze, lecz Cedric nie pozwala na to i nie dając przejścia wygrywa odeń w walce o 1 długość. Za nimi z różnicą 2 ½ długości Grys z Nutrią u siodła i tuż finiszująca Branża, przed bliską finiszującą Olitą na czele pozostałych”.

Na zdjęciu ogier MISTER TORY (Aquino – Miss Victory po Berber) hodowli Stadniny Koni Widzów. W Derby 5 lipca 1959 roku na lekkim torze Mister Tory poprawił wynik swojej matki z tej cennej gonitwy (czwarta w sezonie 1948), a pierwsze trzy miejsca zajęły konie po ogierze Aquino. Fot. L. Miefiodow.

„Został na starcie Bonza, a pozostałe ruszyły doskonale zgrupowane z Solitarią na czele, lecz już przed wyjściem z prostej wyrzuca się na czoło Inkub, za nim idzie Awans przed Solitarią, tuż Guncelin, Parias, Alwa, Briańsk, Orlandyna, Caryca, Wermut, Harmattan, Zarbat, Bao Dai i Mister Tory. Niewielką przewagę ma przodująca para, pozostałe mocno zgrupowane, bez świateł. Prawie bez zmian idą aż do dystansu 1400 metr., gdzie odpada Inkub, zmienia go Awans i ciągnie dalej, za nim stawka mocno się zwiera i tak wychodzą z zakrętu wachlarzem, z Briańskiem przy barierze, na polu Orlandyna, gdzieś na 2-3 torze Parias i reszta stłoczoną ławą. Pierwsza atakuje Awansa Orlandyna, odpada Guncelin, wychodzą z tłoku Mister Tory i Bao Dai. W połowie prostej Awans słabnie. Mija go Orlandyna, Mister Tory, Bao Dai, Zarbat, Parias… Przed trybunami Orlandynę atakuje Mister Tory i silnie wysyłany bije ją o 1 długość. Za nią o 1 ½ długości finiszujący Bao Dai, blisko Zarbat i tuż Parias z Alwą. Pozostałe rozsypane blisko siebie z Harmattanem na końcu”.

Trzecie Derby (z rzędu) dla Aquino (na zdjęciu) zdobył 10 lipca 1960 roku, przy zmiennej pogodzie i na mocno elastycznym torze, HIPPIASZ (od Hiroszima po Pharis) hodowli Stadniny Koni Iwno. Ciekawostką jest fakt, że dosiadał ogiera dżokej Michał Lipowicz, a trenował… jego syn – Zenon. Fot. „125 lat Wyścigów Konnych”.

„Po falstarcie start niespokojny lecz dobry. Poprowadził Tantal przed mocno zgrupowaną stawką, idzie mocno do przodu z ostatniego miejsca po starcie Dzięgiel, lecz przy wyjściu z prostej wyłamuje, lokując się następnie za Awantażem, Hippiaszem, Afarem i Solanką, a za nim kładą się w dystansie: Ulster, Dorigeno, Crocus i Tarabasz zmieniony przez Parametra. W tym porządku idą całą przeciwległą prostą dobrze zgrupowane i tak wchodzą na zakręt, gdzie stawka stłacza się, a poprawiają Dzięgiel i Dorigeno. Przy wyjściu na prostą odpada Tantal, przoduje Awantaż, lecz zaraz atakuje go Afar, finiszuje do nich przy barierze Hippiasz, a od strony pola Dzięgiel. Przed trybunami kończy się Awantaż, chwilę przoduje Afar, lecz zaraz atakuje go Hippiasz i przoduje. Pod koniec trybun wraca do walki z Hippiaszem Afar, dochodzi do nich Dzięgiel, finiszuje z grupy Solanka. Ostatecznie silnie wysyłany Hippiasz do końca zachowuje pierwszeństwo o ¾ długości przed Afarem, za którym o 1 długość Dzięgiel. W małym odstępie Solanka na czele dobrze zgrupowanej reszty”.

A na kolejne części podróży przez historię Derby na Służewcu zapraszamy oczywiście na naszą stronę już niebawem.

Zdjęcie tytułowe autorstwa Tomasza Celmera. Sprawozdania pochodzą z „Przeglądu wyścigowego” (do 1949 roku włącznie) i „Programu wyścigów konnych” (lata 1950-60).