14 11 2019

KONIE SŁUŻEWCA


Referat z wrześniowego sympozjum z okazji obchodów jubileuszu 80-lecia Toru Wyścigów Konnych na Służewcu.

Kategoria: 100 Gwiazd
Napisał: folbluty

Zdjęcie tytułowe nie jest przypadkowe, bowiem (o czym pewnie nie każdy wie) warszawski tor nie powstałby bez ciężkiej pracy koni i siły ich mięśni. W ten symboliczny sposób postanowiłem podziękować wszystkim czworonożnym „budowniczym” szacownego jubilata. 

Przedstawienie, w dodatku bardzo krótkie, najwybitniejszych koni, które na Służewcu zapisały piękną kartę podczas minionego 80-lecia jest zadaniem niezwykle trudnym. Każdy wybór będzie subiektywny, obarczony błędem i poddany krytyce. Dokonując własnego, ograniczyłem się do koni polskiej hodowli, które publiczność mogła oglądać w akcji w Warszawie, na jednym z najpiękniejszych torów wyścigowych Europy. A za kryterium przyjąłem ich rezultaty, głównie te osiągane w rywalizacji międzynarodowej, a także w innych niż wyścigowe formach użytkowania. Wyniki otwierające przed polską hodowlą koni pełnej krwi nowe, czasem zatrzaśnięte wcześniej drzwi, aktywujące zupełnie nowe rynki zbytu, promujące, reklamujące i budzące jak najbardziej uzasadnione zainteresowanie naszymi końmi. Skupiłem się na wynikach przełomowych dla danego okresu, wyjątkowych nie tylko ze względu na ich rangę selekcyjną, ale również znaczenie marketingowe, powiększające spektrum możliwości wykorzystywania polskich folblutów. Zachowałem przy tym chronologię wydarzeń…

PINK PEARL ogier gn. (Pilade – Rosa Nera po Nektar) ur. 1948r. hod. Stanisław Janasz. Fot. „125 lat wyścigów konnych w Polsce”.

O trenowanym przez Konstantego Chatizowa Pink Pearlu tak pisze Andrzej Szydlik: „To był wielki crack wczesnych czasów powojennych. Już od samego początku kariery toczy twarde boje z nieodłącznym „cieniem” – Arrasem. W 5 startach w wieku 2 lat odnosi 4 zwycięstwa, przegrywając z nim raz. Rewanżuje się szybko w Produce, pokonując konkurenta aż o 5 długości. Z ogromnym więc zainteresowaniem oczekiwano ich pojedynków w wieku 3 lat. Pink Pearl doznaje porażki w Iwna, wygrywa Fils du Vent, w Derby nie startuje – wygrywa je Arras, którego rekord na dystansie 2400m (2’30”) trwał, trwał i trwał… w sumie 36 lat. Przed ogromnymi sukcesami międzynarodowymi Pink Pearl wygrywa St.Leger. Pierwsze zwycięstwo odnosi w Derby w Pradze (Arras był drugi). Szczyt jego wyścigowej klasy następuje podczas Mityngu w Budapeszcie. Zgarnia dwie najpoważniejsze nagrody: Moskwy dla 3-letnich ogierów i klaczy, która przez wiele lat odgrywała rolę Derby międzynarodowych i tak zwany Puchar dla 3-letnich i starszych ogierów i klaczy”. W uzupełnieniu warto dodać, że w Nagrodach Fils du Vent i St.Leger w pokonanym polu zostawił Pink Pearl ogiery BEN BUTTALL i SKARBNIK (zwyciężył jesienią w Wielkiej Warszawskiej). Matka Pink Pearla (zinbredowanego 5x5 na ogiery BEND OR i ST.SIMON) jest półsiostrą pierwszej w Oaks 1934 roku klaczy KADMEA (po Harlekin), a trzecia matka jest jednocześnie trzecią matką zdobywcy Potrójnej Korony w Anglii w 1918 roku – ogiera GAINSBOROUGH, który odegrał niepoślednią rolę w hodowli pełnej krwi. Półbrat Pink Pearla to trójkoronowany RUCH, a siostra – pierwsza w Wiosennej DONNA NERA dała zwyciężczynię Wielkiej Warszawskiej klacz DONNA AQUI i założyła cenną linię żeńską, z której pochodzą m.in. flyer DON FREE, średniodystansowiec DON CZU, dzielna DONNA KAYA (Stolicy, Efforty, Krasne), silna DONNA GRAFIA (Wiosenna, 2m.Derby), szybki, użyty w hodowli DON GRAF (Jaroszówki, Haracza, Przedświta), czy świetny w skokach przez przeszkody DON JUGG. Sam Pink Pearl przez 4 sezony (1954-57) zajmował boks czołowego w Stadninie Koni Iwno, a w 1958 roku został sprzedany na Węgry;

DORPAT ogier kaszt. (Ettore Tito – Acquasparta po Sans Crainte) ur. 1950r. hod. SK Golejewko. Fot. „125 lat wyścigów konnych w Polsce”.

Włoskiego pochodzenia, ale wyhodowany w Golejewku Dorpat dwulatkiem startuje 4 razy i tyleż razy zwycięża. Oprócz grup ma na koncie sukcesy w Nagrodzie Sofii podczas Mityngu KDL w Warszawie oraz Nagrodzie Przychówka (1200m). Trenowany przez Konstantego Chatizowa, pięknie umaszczony, prawidłowy i emanujący spokojem Dorpat robił wrażenie. W wieku 3 lat przegrywa do ogiera SUDAN Nagrodę Iwna, ale w Derby bierze srogi rewanż (w pokonanym polu oprócz SUDANA są też DURBAN, DONNA NERA czy DOTTI). W Nagrodzie Moskwy na Mityngu KDL w Warszawie staje do walki z wybornym rosyjskim crackiem CHARKOWEM i zwycięża (o 2 dł.), a dwa tygodnie później w rywalizacji o Puchar, po nieczystej jeździe (ewidentny crossing w końcowej fazie gonitwy dżokeja Nasibowa), obustronnych protestach (dżokej Walenty Stasiak nie wytrzymał nerwowo i „w rewanżu” uderzył batem przez plecy radzieckiego jeźdźca) jest drugi o długość. Dorpat zdobywa też St.Leger, ale nie zostaje trójkoronowanym, bo… nie rozgrywano w sezonie 1953 Nagrody Rulera. Czterolatkiem Dorpat staje w szranki trzykrotnie, ale nie zajmuje płatnego miejsca (m.in. w Widzowa i Pucharze KDL w Berlinie). W stadzie błyszczy. Jest czempionem reproduktorów w sezonach 1963, 1965 i 1966. Zinbredowany 5x5 na ogiera ST.SIMON i klacz CANTERBURY PILGRIM, która dała takie sławy jak CHAUCER i SWYNFORD (znakomici ojcowie matek) rezydował Dorpat w Mosznej, Widzowie i Strzegomiu, dając kontynuatorów rodu – ogiery CROSS (Wielka Warszawska, ojciec świetnych sportowców – ARCUS, BRYNÓW i BURGRAF), COSMOS i AZAN (ojciec wyróżniających się koni sportowych – ERYWAŃ, EWARYST, IKAR, IWAN), zwycięzców klasyków (SALWADOR, MILEPORA, IRIONA, SAROLTA, BRETANIA), ale przede wszystkim znakomite matki, z których Dostojna dała DIPOLA i DIXIELANDA, a Intrada – IRANDĘ;

VIA VITAE klacz kaszt. (Dar es Salam – Via Doria po Aquino) ur. 1960r. hod. SK Kozienice. Fot. Zofia Raczkowska.

W tamtych czasach konie pełnej krwi odgrywały wiodącą rolę w dyscyplinach jeździeckich – wystarczy wspomnieć takie znakomitości, jak Blekot, Bronz, Biszka, Brzask, Balsam, Tyras, Cyriak czy Brok. Ja wybrałem Via Vitae, choć klacz biegała trzy sezony bez sukcesów. Pod Wiesławem Dziadczykiem (na zdjęciu podczas treningu) zasłynęła jednak ustanowieniem rekordu Polski w skoku na wysokość - w 1969 roku w Radomiu skoczyła 205 cm, ale w tym samym sezonie podczas CHIO w Olsztynie wygrała konkurs Potęgi Skoku, pokonując mur o wysokości 220 cm! W Mistrzostwach Polski w skokach potrafiła zdobyć brązowy medal w 1974 roku, a w 1970 roku wygrała konkurs podczas CSIO w Rotterdamie. Znakomicie skakał również jedyny syn klaczy Via Vitae – VIACZYK (po wyróżniającym się w sporcie og.CZUBCZYK), który pod Jarosławem Płatosem brał udział w Finale Pucharu Świata w Goeteborgu w 1990 roku, a pod jego bratem Zbigniewem zdobył brązowy medal Mistrzostw Polski Juniorów w 1990 roku;

DEMONA klacz gn. (Masis – Dziwożona II po San II) ur. 1961r.  hod. SK Moszna. Fot. Mirosław Iringh.

Jako pierwsza klacz po wojnie wygrała Wielką Warszawską dwukrotnie. Zwyciężyła też w St. Leger w Wiedniu i Nagrodzie Berlina na Mityngu Krajów Demokracji Ludowej w stolicy NRD. Okrzyknięta klaczą 25-lecia! Trenowana przez Stefana Michalczyka juniora, a dosiadana przez Mieczysława Mełnickiego, biegała Demona 3 sezony i w 18 startach zanotowała 14 zwycięstw. Dwulatką była niepokonana. Wygrała czterokrotnie, w tym Nagrody Stolicy, PTWK i Ministerstwa Rolnictwa. Trzylatką zdobyła szarfy Rulera (od og.ZELANT), Iwna, Derby (od kl.GERONA) oraz cenne gonitwy wymienione na wstępie. Na Mityngu w Berlinie była też druga w Nagrodzie Pragi (wygrała TAMAŃ), a na Służewcu trzecia (za TAUROWEM i GERONĄ) w Nagrodzie Kozienic. W wieku 4 lat sięgnęła po sukces w Widzowa, Prezesa Rady Ministrów i Fils du Vent. Na rozegranym w stolicy Polski Mityngu KDL kończyła druga w Nagrodzie Warszawy (do bardzo dobrego GAJERA) i bez miejsca w Nagrodzie Budapesztu. Jesienią po raz drugi zwyciężyła w Wielkiej Warszawskiej (pokonując EPIKURA). Z jej 12 źrebiąt, biegało 11, a wygrywało 10, w tym aż 5 poza grupami. Demona to matka derbisty i cenionego reproduktora ogiera DEMON CLUB (po Club House) oraz używanego wąsko, ale z powodzeniem w hodowli pełnej krwi, a szerzej (też z dobrym skutkiem) w półkrwi ogiera DAMON (po Mehari). Trzy jej córki zwyciężały w gonitwach pozagrupowych - DIANA i DIADEMA (obie po Balustrade) oraz DIAMANTA (po Mehari). W rodowodzie Demony znajdujemy inbred 5x5 na ogiera SUNSTAR, który był bardzo dobrym dwulatkiem, a w wieku lat trzech zdobył angielskie klasyki - 2000 Guineas i Derby St.;

POLONEZ ogier gn. (Aquino – Putnia po Pink Pearl) ur. 1963r. hod. SK Iwno. Fot. Zofia Raczkowska.

Dwulatkiem w 6 startach zwyciężał dwukrotnie, w tym w Nagrodzie Skarba, a ponadto był drugi w Ministerstwa Rolnictwa (do ogiera ATARAX) i czwarty w Stolicy. Trenowany przez Mariana Lipowicza (ojca Zenona) Polonez w wieku lat 3 w 6 wyjściach zwyciężał dwa razy. W klasycznej Nagrodzie Rulera (1600m) na ciężkim torze w walce o ½ długości pokonał ATARAXA, a jesienią na dystansie 3200m sięgnął po wygraną w Nagrodzie Łeb w łeb. W Derby (zwyciężył ATARAX) kończył piąty, a w Wielkiej Warszawskiej (triumfował CROSS) – dziesiąty. Rok później startował 8 razy, ale nie potrafił odnieść sukcesu. Był jednak 3 razy drugi, w tym w Nagrodzie Golejewka, raz trzeci i raz czwarty (w Widzowa). Po karierze trafił do hodowli koni półkrwi i stał się jednym z jej filarów. W Nowielicach i Stubnie dał szereg znakomitych koni sportowych. W ujeżdżeniu MYTROP i ERB, w skokach przez przeszkody SZAMPAN, HARMONIA, HERA i JORGA, a w WKKW – KOPER, FRAKCJA, OPTYK, FANT, FINEZJA, HARMONIA, KADRYL, SANDER czy STROIK. Ojciec Poloneza – AQUINO to jeden z filarów powojennej hodowli koni w Polsce. Matka - PUTNIA (zinbredowana 4x4 na og. Hurry On) jest również babką PAWIMENTA, a jej ojciec PINK PEARL to bez wątpienia jeden z najlepszych koni wyścigowych lat 50-tych;

KADYKS ogier gn. (Taurów – Kwadryga po Pilade) ur. 1966r. hod. SK Golejewko. Fot. Jacek Karaszewski.

W treningu Stanisława Molendy biegał Kadyks długo i wytrwale (2-5 letnim 24 razy), chociaż na jego wyniki w starszym wieku z pewnością wpływ miały krwotoki, jakich doznawał. Preferował surowe rozgrywki i często dyktował tempo od startu. Wygrał 11 gonitw, w tym dwulatkiem Nagrody Stolicy i Mokotowską, trzylatkiem - Iwna, Derby, St.Leger i wiedeński St.Leger (tu stoczył zażarty bój z derbistą austriackim BRABANTEM i był lepszy o krótki łeb), a w starszym wieku – Fils du Vent, Tempete i Demony. Był drugi w Nagrodzie Moskwy podczas Mityngu KDL we Wrocławiu oraz w Nagrodach Widzowa i Fils du Vent. Trzeci kończył w Nagrodzie Warszawy (Mityng KDL w Budapeszcie) i Prezesa Rady Ministrów, czwarty w Ministerstwa Rolnictwa i Derby w Wiedniu (był to jego debiut w sezonie 1969!), a piąty w Nagrodzie Przyjaźni w Berlinie. Płatnych miejsc nie zajmował jedynie w Nagrodzie Golejewka i dwukrotnie w Wielkiej Warszawskiej, a w Nagrodzie 20-lecia Powstania NRD w Berlinie pozostał na starcie. Jak widać nie straszne były mu podróże, w owych czasach przecież nie tak komfortowe jak dziś. Był koniem niezwykle walecznym (już dwulatkiem wygrał grupę łeb w łeb, a w Stolicy o krótki łeb pokonał w walce OHARA). Zinbredowany 3x2 na og.PILADE Kadyks, w stadzie przedłużył ród swojego dzielnego ojca og.TAURÓW, łącząc najlepsze cechy dwóch świetnych linii żeńskich (TARANTELLA hodowli Eryka Kurnatowskiego i QUARRY hodowli Ludwiki Czartoryskiej). Po 4 sezonach w macierzystej stadninie, został skierowany do hodowli koni półkrwi. W pełnej krwi okazał się cennym ojcem matek – MOGUNCJA (4xI, w tym w Nagrodzie Driady, druga w Cardei i Efforty, czwarta w Wielkiej Warszawskiej i Ministerstwa Rolnictwa) dała „wukakawistkę” MESKALINĘ, TELIMENA (4xI, 3m.Wiosenna) – filigranową TABAKIERĘ (czempionka dwulatków w 1982 roku, 7xI, Ministerstwa Rolnictwa, Efforty), która urodziła tak dobre konie jak TYTOŃ, TABAKA, TABAKIERKA, TYTANIA i TANTRA, a KUMARYNA (3xI) – wyśmienitą KNIEJĘ i użyte w hodowli koni półkrwi ogiery KESAR i KUMYS. W sporcie z potomków Kadyksa wyróżniły się pełnej krwi klacze: NIEWIAŻA, HORTENSJA, MESKALINA, MADERA, a także półkrwi wałachy ARMATOR, BAGUR, CHUTOR, GRAFIT, JASKIER i VARDIM oraz posadowski ogier ISLAND. Z kolei od córki Kadyksa pochodzi świetny posadowski skoczek – ogier ORKISZ;  

BOSTELLA klacz c.gn. (Taurów – Boresza po Turysta) ur. 1968 r. hod. SK Golejewko. Fot. Werner Menzendorf.

W treningu Stanisława Molendy biegała Bostella 2-3 let. 11 razy. Była 6xI, w tym w Próbnej i Nagrodach Cardei (pokonując szybką BRETANIĘ), Soliny (przed silną DAGLEZJĄ), St.Leger (bijąc ogiera NORD i klacz DAGLEZJA), Robert Pferdemenges Rennen w Kolonii – na zdjęciu (obecnie gonitwa ta ma rangę Listed) i St.Leger w Wiedniu. Trzykrotnie mijała celownik druga – w Skarba (za IDRYSEM, a przed TARTAREM), Ministerstwa Rolnictwa (ponownie za IDRYSEM, a przed TARTAREM) i Oaks (za DALILĄ, a przed DAGLEZJĄ), a raz trzecia – w Stolicy (za duetem IDRYS – TARTAR). Tylko raz pozostała bez miejsca – w Derby (na ciężkiej bieżni triumfowała DAGLEZJA przed DURANGO). Wygrała 138.000 zł, 60.000 ATS i 20.000 DM. W jej rodowodzie znajdziemy inbred 3x3 na og.PILADE. Urodziwa, prawidłowej budowy, dysponująca przyspieszeniem i preferująca nośną bieżnię Bostella w stadzie dała tylko 4 źrebięta, z których najlepiej biegała BOEMA (po Torpid) – zwyciężczyni 4 gonitw, trzecia w Criterium (za Pawimentem i Irandą), matka ogiera BACHUS (po Dixieland) – zwycięzcy Derby, Rulera i Skarba. Inna córka Bostelli – BIRIULKA (po Antiquarian) wygrywała dwukrotnie i jest matką drugiego w St.Leger i trzeciego w Derby ogiera BERYL (po Dixieland) oraz jego starszego brata - czwartego w Wielkiej Warszawskiej ogiera BERIAN;

DORIS DAY klacz sk.gn. (Mehari – Dora po Turysta) ur. 1969r. hod. SK Golejewko. Fot. Maria Świdzińska.

Pięciokrotnie pierwsza, w tym trzykrotnie w gonitwach pozagrupowych dla klaczy (trzylatką wygrała Wiosenną, Soliny i Driady – dzisiaj SK Krasne), zdobywczyni Austria-Preis w Wiedniu (dwulatką), druga w Norsk Oaks w Oslo i Preis des Versitzenden des Staadtstrates w Berlinie (czterolatką) oraz trzecia w Preis von Europa G1 w Kolonii i w Derby na Służewcu (na ciężkim torze po kapitalnym finiszu z końca stawki nieznacznie – szyja i krótki łeb - uległa ogierom DIPOL i ORKISZ). Klacz żeńska, niezwykle urodziwa i wyjątkowo dzielna, a przy tym z międzynarodowymi (Austria, Norwegia, RFN, NRD) sukcesami na koncie. W treningu Stanisława Molendy biegała 2-4 letnią 16 razy. Oprócz 5 zwycięstw ma w dorobku 6 drugich lokat – dwulatką w Skarba, Stolicy i Demony (w Wiedniu lepszym był DIPOL) oraz czterolatką w Widzowa, Norsk Jockey Clubu (tu też lepszy był DIPOL) i trzy trzecie, w tym to wyjątkowo cenne w Kolonii. W wieku 4 lat w Preis von Europa nie zajęła już płatnego miejsca, a na Mityngu KDL w Nagrodzie Budapesztu została na starcie. Doris Day to matka czworga zwycięzców gonitw pozagrupowych: DEAD-HEAT (po Beauvallon) – 6xI, Stolicy, Ministerstwa Rolnictwa, Golejewka, Kozienic, DANGER (po Dakota) – 6xI, Wilanowska, Zamknięcia Sezonu, Pawimenta, DAMA TREFL (po Kayoon) – 4xI, Deer Leapa, a także filigranowa, żeńska, bardzo szlachetna DIONE (po Pyjama Hunt) – 3xI, Próbna, Skarba, Soliny. Wnuk Doris Day – DYKTATOR (Dakota – Dama kier po Balustrade) był reproduktorem w Bułgarii, po tym jak tylko w Derby nie zajął płatnego miejsca. A biegał trzy sezony 22 razy, wygrywając 7 gonitw, w tym Nagrody Iwna (bijąc takie cracki jak OMEN i SOLOZZO), Mosznej i dwukrotnie Rzecznej. Przy tym z powodzeniem rywalizował w starciach międzynarodowych (drugi w Nagrodzie Berlina na Mityngu KDL i w Hoppegertener Meile, trzeci w Velkej Cenie Mesta Prahy);

NORTON wałach c.gn. (Effort – Nekanda po Good bye) ur. 1969r. hod. SK Golejewko. Fot. Darosław Kędzierski.

Biegał (w treningu Andrzeja Walickiego, był stałym liderem Dracediona) trzy sezony (2-4 letnim) 21 razy, wygrywając trzykrotnie. Ponadto był 3xII, 7xIII i 2xIV. Srebro drużynowo i 6 miejsce indywidualnie na Igrzyskach Olimpijskich w  Moskwie w 1980 roku to największe sukcesy Nortona dosiadanego przez Wiesława Hartmana. Dwukrotnie para ta startowała w Mistrzostwach Europy (1979 i 1983), 16 razy na CSIO i 11 razy na CSI. W Mistrzostwach Polski w skokach przez przeszkody rywalizowali 6 razy, zajmując miejsca: 3xII (1976, 1978, 1980), 1xIII (1983), 1xIV (1979), 1xV (1977). W Pucharze Narodów Norton był zawsze pewnym koniem do składu – startował 16 razy, nie licząc ME i IO. Matka Nortona jest jednocześnie trzecią matką NIEWIAŻY, a zarówno jego ojciec, jak i ojciec matki dały dzielne sportowo potomstwo;

PAWIMENT ogier c.gn. (Mehari – Pytia po De Corte) ur. 1974r. hod. SK Iwno. Fot. „Bomba w górę”.

Jedyny koń polskiej hodowli w powojennej historii, który dwukrotnie zwyciężył w płaskiej gonitwie Grupy 1 - Preis von Europa w Kolonii (na zdjęciu) i Gran Premio Jockey Club e Coppa d’Oro w Mediolanie. Wygrał też Grosser Preis von Dortmund Grupa 3. Jeden z dwóch koni polskiej hodowli, który brał udział w najważniejszej porównawczej gonitwie w Europie – Prix de l’Arc de Triomphe G1, zajmując w 1979 roku 9 miejsce w 22-konnej stawce. Jedyny koń polskiej hodowli, który rywalizował ze światową czołówką na torach aż trzech kontynentów – Europy i obu Ameryk. Pierwszy w historii „Koń Roku” – tytuł ten otrzymał od dziennikarzy wyścigowych w sezonie 1978. W Polsce (trenowany przez Stanisława Głowackiego, a w wieku 4 lat przez Jerzego Jednaszewskiego) był drugi w Derby (wygrała KONSTELACJA) i zwyciężył m.in. w klasycznej Nagrodzie Rulera, Wielkiej Warszawskiej, dwukrotnie w Criterium, a także w Nagrodzie Budapesztu na Mityngu Krajów Dekoracji Ludowej w Warszawie w 1978 roku, w której pokonał świetnego radzieckiego ogiera ADEN – zwycięzcę Preis von Europa G1. W Niemczech w handicapie generalnym (GAG) został oceniony na 102,5kg! W karierze hodowlanej nieduży, ale wyjątkowo dzielny, imponujący zdrowiem i odpornością Pawiment nie zbliżył się niestety do wyników jakie osiągał na torze. Dał jednak kilka bardzo wartościowych koni, z których najlepszymi były ogier JARZĄB (4xI, Próbna, Syreny, Hoppegartener Meile – Berlin, Bukaresztu – Mityng KDL w Moskwie) oraz klacze MONDA (4xI, Zamknięcia Sezonu, Wilanowska) i TRUSKAWKA (9xI);

CZUBARYK ogier gn. (Erotyk – Czeczma po Deer Leap) ur. 1976r. hod. SK Kozienice. Fot. M. Kornhaas.

Reprezentant rodu męskiego założonego przez znakomitego na torze i w stadzie ogiera TURYSTA. Syn świetnego ogiera EROTYK i ojciec ostatniego derbisty Czechosłowacji – ogiera BARBAKAN, który boks czołowego zajmował w Czechach. Atletycznej budowy Czubaryk dwulatkiem zwycięsko przeszedł przez grupy i zdobył Nagrodę Ministra Rolnictwa, a w debiucie (Rozpoczęcia Sezonu Letniego) i Mokotowskiej finiszował drugi. Przyszło mu rywalizować w bardzo mocnym roczniku (SKUNKS, AKCEPT, DIAKOWA, KOFEINA, NARZAN, ALADYN, ŚMIGOŃ), a mimo to nie zwykł składać broni i zawsze zajmował płatne miejsce. Trzylatkiem był drugi w Strzegomia (do AKCEPTA), Rulera i Derby (dwukrotnie do SKUNKSA) oraz w Wielkiej Warszawskiej (zwycięża DIAKOWA). W Iwna lepszy był tylko duet SKUNKS – AKCEPT. Na Mityngu KDL w Berlinie (na zdjęciu pod dż. Stanisławem Sałagajem podczas forkentru) pokazał wielką klasę, zdobywając dwa najcenniejsze trofea – Nagrodę Moskwy i Puchar Kongresu (poprawił tu też rekord bieżni legendarnego ogiera ANILIN, uzyskując na 2800m – 2’56.1”). Jesienią w Preis von Europa Grupa 1 w Kolonii przegrał w walce o pół długości do niemieckiego asa – ogiera NEBOS, czwarty był SKUNKS, a piąty PAWIMENT (biegało 13 koni). To wciąż największy sukces konia polskiej hodowli w krajowym treningu w gonitwie Pattern! W wieku 4 lat wygrywa Czubaryk Nagrody Widzowa (2600m), Prezesa Rady Ministrów (3200m) i Sac-a-Papier (4000m), w Golejewka jest drugi do SKUNKSA, a w Budapeszcie w prestiżowej Kincsem Dij mija celownik trzeci, podobnie jak w Nagrodzie Fils du Vent (zwycięża AKCEPT) i Wielkiej Warszawskiej (triumfuje DIXIELAND przed KOMETĄ). Odchodzi ze stajni prowadzonej przez Arkadiusza Goździka i przez dwa kolejne sezony startuje w niemieckim treningu (Heinrich Bollow) w najpoważniejszych próbach. Wygrywa duży handicap w Hanowerze, jest ponownie drugi w Preis von Europa G1 (za GLINT OF GOLD), trzeci w Premio Roma G1, czwarty w Grosser Preis von Düsseldorf G2 (za KÖNIGSSTUHL) oraz w Oleander-Rennen na 3200m w Baden-Baden. Wielokrotnie kończy piąty (a płatne są pierwsze cztery miejsca) w najcenniejszych niemieckich gonitwach Grupy 1, a mimo to suma jego wszystkich wygranych na torach naszych zachodnich sąsiadów wynosi aż 298.740 DM. W handicapie (GAG) otrzymuje 98 kg, a w karierze ma też występy w Nowym Jorku (The Turf Classic G1 na torze Aqueduct) i Anglii (Coral Eclipse G1 na bieżni Sandown). Po karierze zajmuje boks czołowego w macierzystej jednostce (tu najlepszym z jego przychówku był DON CZU), ale kryje również w Strzegomiu (urodzony tu Cisoń przedłużył ród w hodowli koni półkrwi), Stubnie (stąd pochodzi wspomniany na wstępie BARBAKAN), Rzecznej czy Łącku oraz w stadninach półkrwi (dając uzdolnione sportowo potomstwo);

NIEWIAŻA klacz gn. (Kadyks – Niedzica po Mehari) ur. 1976 r. hod. SK Golejewko. Fot. E. Tammo.

Klacz (w treningu Stanisława Molendy) biegała 2-3 letnią 12 razy: 2xI (raz łeb w łeb), 1xII, 2xIII, 4xIV. W 1984 roku zdobyła złoty medal Mistrzostw Polski w WKKW dosiadana przez Bogusława Jareckiego. W 1988 roku na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu para ta zajęła 12 miejsce indywidualnie i czwarte drużynowo. Jej ojciec dał tak dzielne sportowo konie jak BAGUR i ISLAND (skoki przez przeszkody) czy ARMATOR, folblutka HORTENSJA, VARDIM i uczestnik Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie w 1992 roku CHUTOR (WKKW). Półsiostra Niewiaży – NADRENIA (po Carolus) dała tak dzielne konie wyścigowe jak NIDERLANDIA, NOVARA i NIMROD;

DŻUDO ogier kary (Conor Pass – Dżuni po Antiquarian) ur. 1977r. hod. SK Widzów. Fot. M. Kornhaas.

W Hiszpanii pamiętany jest do dziś jako wielki triumfator Copa de Oro de San Sebastian Grupa 1 z 1983 roku. To drugi koń polskiej hodowli, który wygrał najcenniejszą z gonitw zaliczanych do systemu Pattern i drugi, który brał udział w Prix de l’Arc de Triomphe Grupa 1. Zwycięzca Nagród Sofii i Pokoju (na zdjęciu) na Mityngu Krajów Demokracji Ludowej w Berlinie w 1979 roku. W treningu Bogdana Ziemiańskiego był drugi w Derby (do klaczy SINAJA), zdobywając m.in. klasyczne szarfy Rulera i St.Leger. W wieku 4 lat sięgnął po Nagrody Fils du Vent i Sac-a-Papier oraz kończył drugi w Wielkiej Warszawskiej (za ogierem JARABUB). Eksportowany do Skandynawii (w 1981 roku sprzedany na aukcji Animexu na Służewcu za rekordowe 50.000 dolarów!) trzykrotnie wygrywał na torach Szwecji i tyleż samo we Francji. Jedyny koń polskiej hodowli, który brał udział w prestiżowym mityngu w Ascot – w stayerskim (4000m) Gold Cup Grupa 1 zajął wprawdzie ostatnie - piąte, ale płatne miejsce, prowadząc stawkę od startu do ostatniego zakrętu. W rodowodzie rosłego, kalibrowego i urodziwego, a przy tym rzadkiej karej maści, nieprzeciętnego talentu i żelaznego zdrowia Dżudo znajdziemy inbred (5x4x4) na legendarnego angielskiego derbistę i wielokrotnego czempiona reproduktorów na Wyspach - ogiera HYPERION;

DIXIELAND ogier gn. (Conor Pass – Dostojna po Dorpat) ur. 1977r. SK Widzów. Fot. Darosław Kędzierski.

Zinbredowanego 4x4 na og.TORNADO Dixielanda trenował Józef Paliński. Dwulatkiem w imponującym stylu (dowolnie o 5 długości) wygrał w debiucie i od razu wyjechał do Wiednia, gdzie w czterokonnym Baron-Gustav-Sprinter-Memorial na 1100m nie sprostał 3-letniemu super sprinterowi gospodarzy (TOPAIR), ale pokonał swojego rówieśnika DENDRYTA (czwarty). Swoją wyższość nad nim udowodnił jeszcze w Mokotowskiej i Criterium, które bez problemu zdobył w Warszawie. Wiosną doznaje ochwatu, ale szczęśliwie kurowany staje w szranki ... St.Leger i jest trzeci za DŻUDO i DENDRYTEM. Sezon kończy imponującą serią sukcesów: w I grupie, Nagrodzie Pink Pearla (bijąc ogiera CZEMPIŃ), Wielkiej Warszawskiej (na mocno elastycznym torze prowadzi od startu i dusi rywali tempem - dowolnie o 5 długości pokonuje KOMETĘ, CZUBARYKA, AKCEPTA, DENDRYTA, DŻUDO i derbistkę SINAJĘ, czyniąc ten wyścig chyba najczęściej wspominaną przez służewieckich bywalców rozgrywką) i ponownie Criterium. Zostaje Koniem Roku 1980. Czterolatkiem toczy boje z JARABUBEM i DŻUDO. Rozdziela tę parę w Golejewka i Prezesa Rady Ministrów, a bije JARABUBA w Nagrodzie Widzowa. Wygrywa też Nagrodę Kozienic (od SURDUTA). Podróże najwyraźniej mu nie służą, bo w Kincsem Dij w Budapeszcie i Grosser Kaufhof Preis w Kolonii jest bez miejsca, a jesienią mija celownik trzeci w Criterium. Wywodzący się z tej samej linii żeńskiej co DIAKOWA, młodszy półbrat trójkoronowanego zwycięzcy Wielkiej Warszawskiej, trenowanego również przez Józefa Palińskiego i z powodzeniem użytego po karierze w hodowli DIPOLA, w stadzie okazał się jednym z najlepszych reproduktorów krajowej hodowli w historii. Dixieland dał trzech derbistów (BACHUS, LIMAK, SOLOZZO), znakomite klacze (DŻAMINA, DAXI, ZAGARA, TERENCJA, OMBRELIA, AMANDINA, BIBA MOJA MAŁA), zwycięzców klasyków (NAREDO, CORTEZ – w Austrii), dwukrotnie pierwszego w Wielkiej Warszawskiej, użytego w hodowli półkrwi SAN LUISA, konie utalentowane skokowo (ALMANZOR, BAŁAMUT czy półkrwi wukakawistka BANDEROLA). Stanowił w 8 stadninach państwowych i tylko w jednej nie dał Dixieland zwycięzców gonitw najwyższej rangi. W 1994 roku został czempionem reproduktorów, a w 1988 był w tym rankingu drugi. Jego córki były doskonałymi matkami, a tytułem Koń Roku wyróżniono troje jego potomków (LIMAK 1994, ZAGARA 1997, SAN LUIS 2005);

ARCUS ogier c.gn. (Cross – Arkada po Deer Leap) ur. 1978r. hod. SK Rzeczna. Fot. Małgorzata Żółtańska.

Biegał 2-4 letnim 21 razy: 1xI, 2xII, 2xIII, 4xIV (trener Jan Krajewski). Jeden z najlepszych koni pełnej krwi angielskiej w skokach przez przeszkody lat 80-tych, dosiadany przez Zbigniewa Ogórka i Grzegorza Kubiaka, pod którym odnosił największe sukcesy. Energiczny, urodziwy, obdarzony dobrym ruchem, także w kłusie. Wielokrotny medalista Mistrzostw Polski (1988-89 złoty, 1986 – srebrny, 1987 – brązowy) oraz Mistrzostw Polski Juniorów (pod Andrzejem Głoskowskim w 1998-9 złoty i w 1997 – brązowy). Jego dzielny wyścigowo ojciec - CROSS był jednym z najlepszych synów DORPATA, a boks czołowego zajmował z powodzeniem w stadninach pełnej i półkrwi. W hodowli koni sportowych piękną kartę zapisał również ojciec matki Arcusa – DEER LEAP. A tak o Arcusie w 2000 roku na łamach Konia Polskiego pisał Tadeusz Głoskowski: „Jest koniem wyjątkowym, pobudliwym, trudnym w obsłudze, a zwłaszcza w transporcie. Te wady są jednak niczym w porównaniu z jego charakterem prawdziwego sportowca. Wspaniale się koncentrował na parkurze, swoje mankamenty w technice skoku nadrabiał walecznością”. W hodowli użyto go m.in. w Ochabach, gdzie dał takie konie jak SEBASTIAN, AUTOKRATA, BANITA, BAJARZ czy SZKRAB;

SKARBIEC wałach kaszt. (Parysów – Skarbola po Jongleur) ur. 1980r. hod. SK Kozienice.

W treningu Jana Krajewskiego biegał Skarbiec 2-3 letnim 8 razy: 2xI, 1xII, 1xIII, 1xIV. Dosiadany przez Zbigniewa Kościeńskiego (na zdjęciu) zdobywał medale Mistrzostw Polski w skokach przez przeszkody – dwukrotnie złoty (1990-91) i dwukrotnie srebrny (1987-88). Para ta wygrywała również w Halowych Mistrzostwach Polski (1993-94). W 1994 roku pod Eugeniuszem Koczorskim zdobył Skarbiec brązowy medal Mistrzostw Polski w skokach przez przeszkody. Świetnym skoczkiem był również półbrat Skarbca – SKYLAB (po Erotyk), którego dosiadał Bohdan Sas-Jaworski. Nie każdy wie, że Skarbiec dożył sędziwego wieku – na wiecznie zielone pastwiska odszedł 5 dni przed swoimi 35 urodzinami, 13 lutego 2015 roku;

JUROR ogier gn. (Saragan – Jurystka po Negresco) ur. 1981r. hod. SK Moszna.

Trenowany przez Stanisława Dzięcinę, dwulatkiem Juror wygrał grupę i Nagrodę Dorpata (wówczas rozgrywaną późną jesienią wyłącznie dla ogierów i na 1400m), w debiucie w Próbnej był drugi (do og.TRUST), a jego bilans uzupełniły dwie trzecie lokaty - w I grupie (do VILNIUSA) i w Nagrodzie Skarba (za DUM-DUM i AKUMULATIW). Trzylatkiem triumfował w Derby w Pradze (w 22-konnej stawce pokonał KOJAKA – na zdjęciu pod dż. Mieczysławem Mełnickim podczas dekoracji po tym sukcesie), a w Warszawie zdobył St. Leger (od DUM-DUM i ERYDANA). Przyszło mu rywalizować w silnym roczniku (oprócz wymienionych także ADRAR, JAKA BĄDŹ, NIC A NIC, DANGER, JANULA). W Strzegomia był drugi za DUM-DUM, ale przed ADDIS ABEBBĄ, w Nagrodzie Doris Day lepszym był DANDELION. W Derby musiał uznać wyższość NEMANA i DUM-DUM. Jesienią startuje w Niemczech i jest dwukrotnie czwarty – najpierw w Grosser Preis von Baden G1 (zwycięża STRAWBERRY ROAD), a następnie w Preis von Europa G1 (triumfuje GOLD AND IVORY). W wieku lat 4 Juror sięga po szarfy w Golejewka, Widzowa i Prezesa Rady Ministrów. Wyjazd do Düsseldorfu na Grosser Preis von Berlin G1 (pierwszy ORDOS) przynosi jedyny w całej karierze wynik bez finansowej zdobyczy – Juror w 9-konnej stawce jest szósty. W stadzie rezydował w Strzegomiu, Stubnie, Mosznej, Golejewku i Widzowie, a także w Stadninie River Chanter państwa Barbary i Mariana Pokrywków. Dał tak dzielne konie, jak trójkoronowana DŻAMAJKA, derbista DURAND, zwyciężczyni Oaks na Słowacji i w Austrii, druga w Prmio Citta di Grosseto Listed JESSI-JANE, a od jego córek pochodzą – zdobywca Potrójnej Korony INTENS, świetny DELANO (Strzegomia, Iwna, Kozienic, Widzowa, Prezesa Rady Ministrów, Korabia), niepozorna DEKLINACJA (Efforty, 2m.Skarba, Wiosenna, Soliny, Derby, Oaks, SK Krasne, Criterium, 3m.Wielka Warszawska), DE FACTO (Widzowa), DŻERALD (Skarba), czy skoczny DELLAN (Corsa Siepi dei 4 Anni G3 – płoty Merano, 2m.Gran Corsa Siepi di Milano G1 – płoty Mediolan). Użyty w hodowli koni sportowych dał Juror dzielnych wukakawistów – OSTLER i BAWET, a w jego rodowodzie znajdziemy inbred 5x5 na og. HYPERION;

NEMAN ogier gn. (Dakota – Narew po Mehari) ur. 1981r. hod. SK Golejewko. Fot. Darosław Kędzierski.

W treningu Stanisława Molendy biegał 2-4 letnim 13 razy. Dwulatkiem wygrał Nagrody Rozpoczęcia Sezonu Letniego i Ministerstwa Rolnictwa (od ADDIS ABBEBY i ERYDANA), a podczas Mityngu KDL w Warszawie był drugi w Nagrodzie Budapesztu (za og.ART, wyprzedzając JAKĄ BĄDŹ). W Stolicy kończył trzeci (za JAKĄ BĄDŹ i niespodziewanie CHISPAREM). Następny sezon zaczął od dwóch czwartych lokat w Strzegomia (za ogierami DUM-DUM i JUROR oraz klaczą ADDIS ABBEBA) i Doris Day (na miękkim torze lepsze były DANDELION, JUROR i VILNIUS), po czym odniósł największe sukcesy w karierze, sięgając po Błękitną Wstęgę w Wiedniu (w 22-konnej stawce reprezentantów Austrii, Węgier, Danii, Francji, Niemiec i Polski wygrał niezagrożony o 6 ½ długości i poprawił rekord toru Freundenau na 2400m) i Warszawie (od ogierów DUM-DUM, JUROR i ERYDAN). Czterolatkiem na Mityngu KDL w Budapeszcie był drugi (do ogiera RUMB) w Nagrodzie Moskwy, ale w Nagrodach Pawimenta, Preis von Europa G1 w Kolonii, Wielkiej Warszawskiej i Criterium nie zajmował już płatnych lokat. Ogłoszony Koniem Roku 1984, obdarzony wyjątkowo łagodnym charakterem Neman zdecydowanie lepiej czuł się na szybkiej bieżni. W stadzie (krył w Iwnie, Kozienicach, Łącku, Strzegomiu, Stubnie, Krasnem, a także w dawnym Związku Radzieckim) dał tak dzielne konie, jak ogier REZON (SU)(Grosser Kaufhof Preis Grupa 2 w Kolonii), zdobywczyni Oaks w Austrii w 1996 roku – DIAMOND STAR (AUT), pierwsza w Wiosennej, SK Krasne i Wielkiej Warszawskiej - BELLA DONNA, triumfator przeszkodowej Gran Premio di Merano Grupa 1 – OCEAN oraz HIPODROM (Aschabada), TAMBURYN (Aschabada) czy MISS NEMAN (CZE)(Slušovicke Oaks);

KORAB ogier kaszt. (Kayoon – Konstelacja po Mehari) ur. 1982r. hod. SK Golejewko. Fot. Andrzej Klimek.

Podobnie jak jego klasowa matka, trenowany był przez Andrzeja Walickiego i pierwszy rok startów zakończył bez porażki, sięgając w 3 wyjściach po dwa najpoważniejsze trofea – Ministerstwa Rolnictwa i Mokotowską. Trzylatkiem bije rówieśników w Nagrodach Strzegomia oraz Doris Day i wyjeżdża na Derby do Wiednia. Kopiuje dublę NEMANA, zdobywając Błękitną Wstęgę w Austrii i w Polsce, po czym odnosi kolejny sukces w St.Leger. Startuje w Kolonii w Preis von Europa Grupa 1 i jest jedynym koniem w silnej stawce, który w karierze jeszcze nie przegrał. Tym razem jest jednak szósty, a po powrocie na Służewiec dość niespodziewanie przegrywa Wielką Warszawską ze świetnie dysponowanym DŻETEM. Rok później jest pierwszy w Golejewka, Prezesa Rady Ministrów, Kincsem Dij w Budapeszcie i Nagrodzie Berlina podczas Mityng KDL w Karlovych Varach. Karierę kończy startem w USA w Washington D.C. International Grupa 1 – mija celownik ósmy w stawce 12 koni. Korab, który nie tylko jak na tamte czasy dużo podróżował, wykazał się talentem, wszechstronnością, zdrowiem i odpornością, wygrywając 12 z 15 gonitw i raz zajmując drugie miejsce. Nic dziwnego że jest jednym z ledwie dwóch dwukrotnych laureatów tytułu Koń Roku (1985-86);

OMEN ogier gn. (Dakota – Ombra po Antiquarian) ur. 1984r. hod. POHZ Chojnów.

Trenowany przez Stanisława Sałagaja już dwulatkiem zademonstrował nieprzeciętny talent. Wygrał Próbną, następnie Nagrody Dorpata, Ministerstwa Rolnictwa i Mokotowską, a na Mityngu KDL w Karlovych Varach w Nagrodzie Budapesztu lepszym był tylko SOLOZZO. Trzylatkiem kontynuował świetną passę, zwyciężając w Strzegomia, Rulera, St. Leger, Nagrodzie Warszawy na Mityngu KDL w Moskwie (na zdjęciu) oraz Wielkiej Warszawskiej. Drugi mijał celownik w Iwna (za ogierem DYKTATATOR) i w Derby (za SOLOZZO), a w Washington D.C. International Grupa 1 w USA nie zajął płatnej lokaty. Wyróżniony tytułem Koń Roku 1984 w wieku 4 i 5 lat startował w Niemczech (trener Heinz Jentzsch) 17 razy, wygrywając 189.400 DM. Czterolatkiem sięgnął po Preis der Spielbanken des Landes Nordrhein-Westfalen Grupa 3 w Düsseldorfie oraz po Preis von Wallerstein Listed w Monachium, a rok później wygrał Mülheimer Frühjahrs-Steher-Preis na 3200m. Jego bardzo dobry bilans uzupełniają drugie miejsca w Oleander-Rennen Listed w Baden-Baden, Team Trophy der Volksbanken u. Raiffeisenbanken mit dem Fina Grupa 3 we Frankfurcie oraz Preis der Spielbanken des Landes NRW Grupa 3 w Düsseldorfie. Trzeci plasował się w Grosser Preis der Gelsenkirchener Wirtschaft Grupa 3, Oleander-Rennen Grupa 3 w Baden-Baden oraz Team Trophy der Volksbanken und Raiffeisenbanken Grupa 2 we Frankfurcie. Czwarte miejsca zajmował w Hannen-Grand-Prix '88 Listed w Kolonii oraz w 92.Quick Hansa-Preis Grupa 2 w Hamburgu. W niemieckim handicapie (GAG) Omen otrzymał notę 95,5 kg. Zinbredowany 4x5 na ogiera HYPERION urodziwy, nieco żeński, ale prawidłowej budowy i świetnego charakteru ogier został użyty w hodowli, a z jego potomstwa pełnej krwi (któremu przekazywał zalety eksterieru, urodę i zrównoważony charakter) najlepszymi byli zwycięzcy pozagrupowych gonitw kategorii B: klacz DOROMIKA (Skarba) oraz ogiery RAMIDES (Deer Leapa) i ULISSES (Nemana). Od córki Omena pochodzi natomiast świetna, ogłoszona Koniem Roku 2003 TULIPA (Prezesa Rady Ministrów, Wielka Warszawska), która w Anglii wygrała 4 gonitwy z płotami i jedną płaską, a w stadzie urodziła 4 źrebięta;

SERAFIN wałach gn. (Frombork – Secesja po Antiquarian) ur. 1984 r. hod. SK Widzów.

Wprawdzie to golejewski Rodan był jednym z pierwszych koni, które reklamowały polską hodowlę pełnej krwi na torach Skandynawii, ale Serafin w norweskim treningu (Nils Peter Bogen) aż pięciokrotnie (!) zwyciężał w Svenskt Grand National na torze Stromsholm w Szwecji, gdzie bił konkurencję w latach 1989-92 oraz w sezonie 1995. Takim wynikiem nie może pochwalić się żaden inny triumfator tej trudnej przeszkodowej próby. Ponadto odnosił płotowe, ale przede wszystkim przeszkodowe sukcesy na torach Niemiec (Brema, Magdeburg, Mannheim, Baden-Baden, Hanower), wygrywając Preis von Rhein Listed, Markgraf Berthold Listed, Iffezheimer Jagdrennen Listed, Altes Badener Jagdrennen Listed, Grosser Preis der Niedersächsischen Wirtschaft Listed oraz dwukrotnie Grosser Preis der Spielbank Hannover Listed. W Polsce przygotowywał go trener Józef Paliński (biegał 2-3 letnim 19 razy: 2xI, 2xII (raz łeb w łeb), 4xIII, w tym w Rozpoczęcia Sezonu Letniego, 1xIV), a Serafin nierzadko wspomagał swojego świetnego krajana Solozzo. W rodowodzie naszego bohatera znajdziemy inbred 5x4x4 na og.HYPERION oraz 5x5x4 na klacz DOUBLE LIFE (matkę ogierów PRECIPITATION, PERSIAN GULF i CASANOVA), a także 5x5x5 na og.GAINSBOROUGH (ojca Hyperiona). Starsza półsiostra Serafina – SCYTIA dwulatką wygrała Próbną i Nagrodę Sofii na Mityngu KDL w Berlinie, a w macierzystej stadninie dała tak dzielne konie, jak SECEMIN i SCYRIS, a także specjalizujący się w gonitwach skakanych SATIS, czy rywalizujący z powodzeniem na Wyspach SECAM;

BARNAUŁ ogier gn. (Club House – Barmanka po Doryant) ur. 1985r. hod. SK Kozienice.

Przygotowywany do startów przez Józefa Palińskiego i Mieczysława Mełnickiego biegał w wieku 3-5 lat. 23 razy, wygrywając 8 gonitw, w tym Nagrody Kozienic (w rekordowym czasie 2000m - 2’03.5”), Sygneta i Golejewka. W dorobku ma również udane starty międzynarodowe – drugi w Cena Ceskoslovenskeho Turfu w Pradze, czwarty w Imperial Dij w Budapeszcie. Tylko w Derby (piąty) i trzykrotnie w Wielkiej Warszawskiej nie zajmował Barnauł płatnego miejsca. Jego babka – BRANKA (matka dzielnego flyera – ogiera BRONX) jest siostrą utalentowanego skoczka, jakim był BRZASK (po Jongleur). Od półsiostry Branki – klaczy BREMA pochodzą tak dobre konie sportowe jak medalista olimpijski w drużynie BREMEN czy BROM. Barnauł został uznany przez związek holsztyński i był w Niemczech cenionym reproduktorem. Jego ojciec - CLUB HOUSE  dał wyróżniającego się w sporcie wałacha CHORAŁ i wartościowego dla krajowej hodowli koni półkrwi ogiera CZYNEL; 

KREZUS ogier gn. (Pyjama Hunt – Kresyda po Dersław) ur. 1986r. hod. SK Golejewko. Fot. Małgorzata Caprari.

Siódmy zdobywca polskiej Potrójnej Korony (Rulera, Derby – na zdjęciu, St.Leger) dwulatkiem wygrał Próbną oraz Nagrody Dorpata i Budapesztu na Mityngu KDL w Warszawie (pokonując klacz KARINA). W Nagrodzie Ministerstwa Rolnictwa o krótki łeb lepsza od Krezusa okazała się klacz ŚWITEZIANKA. Trzylatkiem ustanowił w Derby rekord służewieckiego toru na 2400m – 2’28.0”, w Berlinie na ostatnim Mityngu KDL zdobył w 1989 roku Nagrodę Moskwy, w Polsce sięgnął jeszcze po szarfę Korabia, a wiosną był drugi (do ogiera OREGON) w Nagrodzie Iwna. Trenowany przez Mirosława Stawskiego Krezus został ogłoszony Koniem Roku 1989. Jesienią wystartował w Niemczech (piąty w International Siemens Trophy w Monachium Listed), gdzie pozostał w treningu (Theo Grieper) na kolejne dwa sezony, wygrywając jeszcze trzylatkiem handikap na 1850m. Suma wygranych Krezusa u naszych zachodnich sąsiadów wyniosła 274.450 DM, a w handicapie (GAG) dzielny, szlachetny i urodziwy ogier uzyskał 94 kg. Nazywany był królem płatnych miejsc, a przyszło mu rywalizować m.in. ze znakomitym LOMITASEM, czy derbistami niemieckimi – MONDRIAN, TEMPORAL. Krezus był drugi w Preis von Europa G1 (zwyciężył MONDRIAN), trzeci w Grosser Preis der Berliner Bank G1 (triumfował LOMITAS) oraz w Grosser Preis der Dortmunder Wirtschaft G3, a także czwarty w Aral-Pokal G1, Grosser Preis von Baden G1 (wygrał LOMITAS), Idee Hansa Preis G2, Preis der Dortmunder Wirtschaft G3, Robert Pferdemenges-Rennen Listed i Internationale Fidelio Software Trophy Listed. Padł w skutek nieszczęśliwego wypadku w 1992 roku w macierzystej stadninie, w której zdążył pokryć kilka klaczy;

TRACHIT ogier sk.gn. (Revlon Boy – Tykwa po Taurów) ur. 1988r. hod. SK Iwno.

Trachit jest zinbredowany 4x5 na legendarnego niemieckiego ogiera ALCHIMIST (wygrał m.in. Deutsches Derby, Grosser Preis von Berlin, Grosser Preis von Baden-Baden), którego ród przedłużył znakomity BIRKHAHN, a rozsławiła również kapitalna córka – SCHWARZGOLD. Biegał w wieku od 2 do 4 lat trenowany przez Jerzego Bieleckiego (dwulatkiem) i Krzysztofa Ziemiańskiego. W 29 startach był 7xI (na dystansach 1200-1800m), 6xII, 4xIII, 7xIV, a jego posezonowy handicap w wieku 3 i 4 lat wyniósł 70,5 i 71 kg. Bardzo urodziwy, w zdecydowanie sportowym typie ogier, został użyty w SK Nowielice. Jako reproduktor (w Danii zmieniono mu imię na STRAVINSKY) został uznany przez wiodące związki hodowlane koni sportowych w Holandii (KWPN), Danii, Szwecji, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Okazał się koniem pojętnym i chętnym do współpracy – w ujeżdżeniu startował do klasy Św. Jerzego (PSG) i Intermediare II. Jego ojciec (zwycięzca Robert Pferdemenges-Rennen Listed na 2200m w Kolonii) dał dzielne konie wyścigowe (ŚWITEZIANKA, DAGHARA, POTOMAK, MISTYFIKATOR, DZIKI STEP, czy świetny przeszkodowiec w Niemczech TOPAZ), konie odnoszące sukcesy w WKKW (HAZARD, OZON, NOCNY PAN, NOSSIS, NICEFOR). W hodowli koni sportowych używany był syn og.Revlon Boy – DIVISOR, a od jego córek pochodzą m.in. zwycięzcy gonitw pozagrupowych – bracia SURINAM i SANDOMIERZ. Półbrat Trachita – TYMBARK (po Pawiment) zwyciężał w Polsce czterokrotnie, plasował się drugi w Rulera i Iwna oraz z powodzeniem startował w Niemczech w gonitwach przeszkodowych. Ojciec matki – dzielny TAURÓW (Mokotowska, Kozienic, Moskwy) dał tak dobre konie, jak derbista KADYKS, zwyciężczyni z Wiednia, Kolonii i Warszawy - BOSTELLA, czy pierwsza w Oaks, wartościowa matka stadna - DEJANIRA, a także zdobywca Wielkiej Wrocławskiej EMANUEL;

KREATOR ogier c.gn. (Babant – Kodina po Dipol) ur. 1992r. hod. SK Krasne.

Jego ojciec BABANT wygrał Spreti-Rennen Grupa 3 i dał tak dobre konie wyścigowe, jak użyte w hodowli CISÓW i KESAR (oba wygrywały Wielką Warszawską), zdobywcy klasyków – SUSY (Oaks) i SILENCIO (St.Leger), czy szybka CHERONEA (Syreny) oraz skoczne NOBLEMAN (trzykrotny zwycięzca przeszkodowej Wielkiej Wrocławskiej), CYGARET i DYTYRAMB. Od córek Babanta pochodzą m.in. DELATOR, JONTEK, JAZZMAN czy SKALEŃ. Kreator biegał w Polsce 2-3 letnim 17 razy: 1xI, 5xII, 2xIII, 3xIV, a trenował go Andrzej Walicki. Sprzedany na aukcji koni w treningu w 1995 roku (Polish Prestige) za 4300 zł z bardzo dobrym skutkiem rywalizował na bieżniach naszych południowych sąsiadów (tr František Holčak) w wyścigach z płotami i z przeszkodami (4-8 letnim). Zwyciężał 15 razy, w tym dwukrotnie w prestiżowym stiplu - Cenie PARAMO w Pardubicach. Ogłoszono go Przeszkodowym Koniem Roku w Czechach. Kreator został uznany w Holandii (KWPN), a z jego linii żeńskiej pochodzą m.in. triumfator płotowego Svenskt Champion Hurdle – KETGUT oraz używane w krajowej hodowli koni KASTET (ojciec  dzielnego og.ZAGON i ojciec matki trójkoronowanego og.DANCER LIFE) i KIRPAN;

GALILEO wałach gn. (Jape – Goldika po Dakota) ur. 1996r. hod. SK Moszna. Fot. Edyta Twaróg.

W Polsce ogłoszono go Koniem Roku 1999, po tym jak zwyciężył w klasycznym St.Leger i był drugi w Derby (do stajennego kolegi – ogiera COUNTRY CLUB). W następnym sezonie w Nagrodzie Golejewka ustanowił rekord służewieckiej bieżni na 2000m – 2’02.2”, a także finiszował drugi w niemieckim Mülheim w 65.Buchmacher Kottkamp Silbernes Band der Ruhr-Längstes Flachrennen in Deutschland - 5.R.TOP6-Wette Listed na 3400m. Do startów przygotowywał go Sławomir Walotek. Największy sukces (już w treningu Anglika Toma George’a) odniósł jednak podczas najsłynniejszego z płotowo-przeszkodowych festiwali świata - w angielskim Cheltenham, gdzie w marcu 2002 roku w 27-konnej stawce wygrał płotowy wyścig Royal Sun & Alliance Novices’ Hurdle Grupa 1 na 4200m. Takim rezultatem „w jaskini lwa” nie może pochwalić się żaden inny koń polskiej hodowli. Był najdrożej sprzedanym koniem (130.000 złotych) na jesiennej aukcji koni w treningu organizowanej na Służewcu przez Polturf w 2001 roku;

DŻAMAJKA klacz kaszt. (Juror – Dżamira po Rutilio Rufo) ur. 1997r. hod. SK Widzów. Fot. Edyta Twaróg.

Jedyna trójkoronowana klacz w polskiej historii. Zwyciężczyni aż 4 z 5 klasyków sezonu wyścigowego 2000 – Rulera, Derby (w rekordowej – 20-konnej obsadzie!), Oaks i St. Leger oraz najważniejszej z dystansowych porównawczych prób - Wielkiej Warszawskiej, a także Nagrody Iwna, co dało jej tytuł „Koń Roku”. Czterolatką wygrała Nagrody Golejewka i Kozienic (kontuzja po tym wyścigu zamknęła jej torową karierę), a w Bratysławie pokonała GALILEO w Velkej cenie Slovenskiej. Jej syn – DŻERALD (po Roulette) wygrał dwulatkiem Próbną i Nagrodę Skarba. Dżamajkę – zwyciężczynię 11 gonitw (w 13 startach!) - trenował Bogdan Strójwąs, a z wyjątkiem zwycięskiego debiutu zawsze dosiadał dżokej Tomasz Dul;

MASINI ogier gn. (Dixieland – Mansarda po Miami Prince) ur. 1999r. hod. SK Widzów.

Znakomity stipler, który największe sukcesy odnosił (w czeskim treningu – Čestmir Olehla) we Włoszech, gdzie dwukrotnie wygrał Grande Steeple Chase di Milano Grupa 1, a pierwszy mijał celownik również w Gran Premio Merano Grupa 1. W maju 2005 roku zajął siódme (płatne) miejsce w Grand Steeple-Chase de Paris Grupa 1 na centralnym paryskim torze Auteuil. Rywali bił również na bieżniach Czech i Słowacji, a suma jego wygranych (5xI w gonitwach z płotami i 9xI z przeszkodami) w przeliczeniu na czeskie korony przekroczyła 13.600.000! Po karierze dwuletniej (tr Anna Nieora) w Polsce (biegał 7 razy: 1xIII, 1xIV, 3xV) został sprzedany na jesiennej aukcji koni w treningu (Polturf) za 4.000 złotych. Zinbredowany 2x3 na ogiera CONOR PASS i 3x5 na ogiera DORPAT Masini, powrócił do kraju i zajął boks czołowego, a z jego przychówku w WKKW dobrze radzą sobie CHODÓW i SKYLIGHT;

SCYRIS ogier siwy (In Camera – Scytia po Euro star) ur. 2000r. hod. SK Widzów.

Zinbredowany (4x5) na klacz SOMETHINGROYAL – matkę takich sław jak ogiery SECRETARIAT i SIR GAYLORD, urodziwy, elegancki i dobrze ruszający się Scyris wykazał się na torze wyjątkowym zdrowiem i odpornością. Dwulatkiem biegał w Polsce (trener Bogdan Ziemiański) i w 3 wyjściach była 1xI, 1xII. Sprzedany na aukcji koni w treningu (Polish Prestige) w 2002 roku za 75.000 złotych wyjechał do Czech. W treningu Františka Holčaka biegał 3-8 letnim w Czechach, na Słowacji i w Austrii 50 razy. Wygrał 34 wyścigi, w tym trzykrotnie Central European Breeders’ Cup Sprint oraz Austria Preis. Suma jego wygranych w przeliczeniu na czeskie korony przekroczyła 5.450.000. W Bratysławie ustanowił Scyris trzy, wciąż aktualne, rekordy toru na 1000m, 1200m i 2200m. W Czechach był wybierany Koniem Roku, a po karierze zajął boks czołowego. Uzyskał również licencję w niemieckich związkach: oldenburskim, westfalskim i reńskim, a aktualnie rezyduje w kraju;

HIPOLINER ogier kaszt. (Belenus – Hipozetta po Who Knows) ur. 2003r. hod. Polska Korporacja Inwestycyjna SA. Fot. Tomasz Celmer.

Mimo poważnych problemów z kopytami przygotowywany do startów przez Józefa Siwonię Hipoliner biegał w wieku od 2 do 7 lat i w 32 wyścigach zwyciężał aż 17 razy, 8 razy był drugi i 2 razy trzeci. Dwulatkiem toczył boje z REALINĄ, DŻASPEREM i BLAGIERKĄ – wygrał Próbną i Nemana. Trzylatkiem sięgnął Hipoliner po Starohajske kryterium w Bratysławie (bijąc ogiery DE ROBERTO i RYAN), ale występ w Derby na Słowacji nie był udany. W Warszawie zdobył klasyczną szarfę Rulera (na zdjęciu) oraz Nagrodę Iwna. W Derby lepszym był KAMERDYNER, a w Wielkiej Warszawskiej przedstawiciele starszych roczników – NIGHT EXPRESS i SAN LUIS. W każdym z 6 sezonów zwyciężał poza grupami. W naszej części Starego Kontynentu (Słowacja, Austria) był przeciwnikiem, który zawsze budził respekt i pretendował do wygranej. W Bratysławie zwyciężył również w Velkej Majovej Cenie i Cenie Scottish Rifle’a, a drugi kończył w Velkej Cenie Slovenska. W Ebreichdorfie wygrał Magna Euro Preis, a w Kincsem Preis i Central European Challenge Cup Classic mijał celownik drugi. Na Służewcu trzykrotnie bił rywali w Prezesa Rady Ministrów (obecnie Prezesa Totalizatora Sportowego), dołączając tym samym do takich sław jak TURYSTA, SURMACZ i SZARLATAN, dwukrotnie zdobywał Nagrody Kozienic i Golejewka. Wygrał również tak wymarzoną przez trenera i dżokeja (Anton Turgaev) Wielką Warszawską, do której wcześniej nie miał szczęścia. Wart podkreślenia jest fakt, że tylko trzykrotnie nie zajmował Hipoliner płatnej lokaty. Dwukrotnie wyróżniono go tytułem „Koń Roku” – w sezonach 2006 i 2009. Jest używany w hodowli – jego potomstwo cieszy się dobrą marką w Kazachstanie, który to kraj jest obecnie jednym z głównych importerów naszych folblutów;

INTENS ogier kaszt. (Belenus – Inicjatywa po Juror) ur. 2008r. hod. Roman Piwko. Fot. Witek Sudoł.

Niepokonany dwulatkiem w 3 wyjściach wygrał Nagrodę Nemana. Rok później w Strzegomia był czwarty, w Iwna piąty (pokaleczony w gonitwie), a w klasycznej Nagrodzie Rulera kończył łeb w łeb z ogierem MAŁY KAPRAL. Derby (na zdjęciu) wygrał dowolnie, prowadząc przez znaczną część dystansu, a jego przewaga nad rówieśnikami wyniosła na celowniku aż 12 długości! W St. Leger (dowolnie o 9 długości) ustanowił służewiecki rekord na 2800m – 2’53.8”, a w Wielkiej Warszawskiej (dowolnie o 5 długości) na 2600m – 2’40.3”. W 9 startach zwyciężał 7 razy, zawsze plasując się na płatnym miejscu. Wyróżniony tytułem „Koń Roku 2011”. Trenował Intensa Krzysztof Ziemiański (syn Bogdana i wnuk Stanisława), a dosiadali Artur Dul (syn Tomasza) i czeski dżokej Tomaš Lukašek;

TUNIS ogier siwy (Estejo – Tracja po Llandaff) ur. 2014r. hod. SK Iwno. Fot. Haras de Cercy.

Zinbredowany (5x5x4) na ogiera NORTHERN DANCER Tunis wygrał w karierze ponad 610.000 EUR i zajął we Francji boks reproduktora (w pierwszym sezonie pokrył 113! klaczy). Dwulatkiem biegał w Polsce (tr Małgorzata Łojek) 2 razy: 1xI, 1xIII, a w sezonach 2017-18 zaliczył 17 startów we francuskich płotach: 5xI, 9xII, 2xIII, 1xIV. W kolekcji zwycięstwa w Grupie 2 (Prix Amadou), dwukrotnie w Grupie 3 (Prix Aguado, Prix d’Indy) oraz w Prix Stanley Listed. Drugi plasował się: trzykrotnie w Grupie 1 (Grande Course de Haies des 3 Ans, Prix Alain du Breil i Grande Course de Haies des 4 Ans), raz w Grupie 2 (Prix Georges De Talhouet-Roy Royal Palm Beachcomber), trzykrotnie w Grupie 3 (Prix de Pepinvast, Prix Questarabad i Prix de Maisons-Laffitte) i raz w Listed (Prix Robert Lejeune). Trzeci kończył w swoim debiucie w Auteuil i w Prix Pierre de Lassus Grupa 3, a czwarty w General de Saint-Didier Grupa 3 w Compiegne. Sprzedany do Francji w 2016 roku na aukcji koni w treningu organizowanej na Służewcu przez Cartrans (za najwyższą cenę - 100.000 złotych) trafił do stajni trenera Guillaume’a Macaire’go. W rodowodzie Tunisa znajdziemy innego wybitnego wychowanka Stadniny Koni Iwno – ogiera PAWIMENT.